The Writing on the Wall - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Posłuchałem już z pięć razy, raz na yt a reszta ze Spotify. Podoba mi się ten numer, zwłaszcza ta nienachalna motoryka i "pustynny" klimat (co fajnie współgra z bardzo dobrze zrealizowanym klipem). Jest tam kilka dźwięków, których w rym zespole jeszcze nie słyszałem, choć oczywiście żadne to odkrycie Ameryki. Świetne solówki, fajne melodie. Bruce brzmi okej, nie jest to wycie jak czasami na poprzednich płytach, z drugiej strony, mógłby zejść trochę niżej, bo w niższych dla niego rejestrach brzmi dziś najlepiej. Śmieszą niezmiernie utyskiwania tutejszych ekspertów od produkcji muzycznej na brzmienie
Wybierzcie się do laryngologa albo zainwestujcie w coś bardziej adekwatnego od PCtowych brzęczków, zamiast rozpisywać się na 1000 znaków o tym, że to "najgorszy numer jaki słyszałem" (serio? to pogratulować szczęścia albo współczuć, że słyszałeś w życiu dopiero dwie płyty
czy też lamentów, że "znowu ten Shirley". No jakoś kurła, nie patrząc na rozpacz trolii, tacy artyści jak Bonamassa czy IM wybierają tego producenta. Pewnie nie wiedzą co robią i powinni przyjść na konsultacje do Sanktuarium 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Po n-tym przesłuchaniu, przyznaję że trochę ten numer zyskuje. Dalej jednak nie uważam, żeby był to najlepszy singiel od lat. Czekam mocno na poniedziałek, żeby podali szczegóły nowego albumu. Eddie samuraj? Brzmi bardzo dobrze 
-
Deleted User 1499
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Niby masz rację, z drugiej strony płyty wyprodukowane przez Shirleya brzmią jednak gorzej niż za czasów Birtha.IgorW pisze: ↑pt lip 16, 2021 8:42 am Posłuchałem już z pięć razy, raz na yt a reszta ze Spotify. Podoba mi się ten numer, zwłaszcza ta nienachalna motoryka i "pustynny" klimat (co fajnie współgra z bardzo dobrze zrealizowanym klipem). Jest tam kilka dźwięków, których w rym zespole jeszcze nie słyszałem, choć oczywiście żadne to odkrycie Ameryki. Świetne solówki, fajne melodie. Bruce brzmi okej, nie jest to wycie jak czasami na poprzednich płytach, z drugiej strony, mógłby zejść trochę niżej, bo w niższych dla niego rejestrach brzmi dziś najlepiej. Śmieszą niezmiernie utyskiwania tutejszych ekspertów od produkcji muzycznej na brzmienieWybierzcie się do laryngologa albo zainwestujcie w coś bardziej adekwatnego od PCtowych brzęczków, zamiast rozpisywać się na 1000 znaków o tym, że to "najgorszy numer jaki słyszałem" (serio? to pogratulować szczęścia albo współczuć, że słyszałeś w życiu dopiero dwie płyty
czy też lamentów, że "znowu ten Shirley". No jakoś kurła, nie patrząc na rozpacz trolii, tacy artyści jak Bonamassa czy IM wybierają tego producenta. Pewnie nie wiedzą co robią i powinni przyjść na konsultacje do Sanktuarium
![]()
Nie znam się na tym i nie wiem czym to może być spowodowane ale jednak różnice są. Jedyny album który naprawdę brzmi zajebiscie to Rock in Rio. Jedyne co zauważyłem to to że vinyle w porównaniu do cd są o wiele bogatsze w samą dynamikę i przestrzeń. Takiego TFF nie słuchałem latami aż sprawiłem sobie na analogu i cała płyta przeleciała kilka razy bo usłyszałem coś więcej niż cd.
Mimo to, utwór zyskał po kilku odsłuchach. Nie jest męcząy, przydługi, trochę odbiega od ostatniego stylu zespołu.
Ode mnie mocne 7/10
Ostatnio zmieniony pt lip 16, 2021 9:01 am przez Deleted User 1499, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Wiesz co, czy brzmią gorzej czy nie to kwestia dyskusyjna. Oczywiście uwielbiam produkcje Martina, zwłaszcza te bardziej suche jak POM czy Powerslave. Zobacz jednak, że 7th Son czy FOTD brzmiały już zupełnie inaczej, a były produkowane przez tą samą osobę. Wydaje mi się - podkreślam, to moje przypuszczenie, że płyty IM robione przez Kevina brzmią nieco lżej, nie mają takiego "ataku" przez to, żeby była przestrzeń na trzech gitarzystów, którzy grają cały czas a nie tylko dokładają swoje partie do jakiejś tam bazy utworu. Z drugiej strony, takiej mniej zmasowane brzmienie ewoluuje przecież już od wspomnianego 7th Sona! Jednocześnie, jestem zdania, że pod względem produkcyjnym ostatnie płyty IM to lepsze rzeczy od BNW czy DoD, więcej na nich mięcha, przynajmniej momentami - The Red And A Black, tytułowy TBOS i jeszcze kilka. Nawet teraz słucham nowego singla na dobrych słuchawkach i naprawdę, nie wiem czego się czepiać 
No dobra, czepię się - w drugiej części utworu, po solówkach robi się nieco monotonnie. Warto byłoby urozmaicić czymś ten refere.
No dobra, czepię się - w drugiej części utworu, po solówkach robi się nieco monotonnie. Warto byłoby urozmaicić czymś ten refere.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Odnoszę się nie do jakości plików, tylko do brzmienia Shirley- Harris. Co płytę jest gadanie, że słabe brzmienie to wina kompresji i na płycie będzie cycuś. A to nieprawda. To samo było przy SoL, to samo było przy El Dorado. Gitary nagle nie nabiorą mocy, głos Bruca nie zostanie cudownie obrobiony, itp, itd.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Mega słaby kawałek. Maideni dla mnie skończyli się chyba na dance of Death, potem 4-5 przebłysków (pojedynczych kawałków), których dało się słuchać, ehh.
-
Deleted User 5490
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Najlepsze płyty z lat 80tych brzmiały dobrze nawet przy odsłuchu zwykłego, średniej jakości mp3. Jak ktoś lubi sobie stwarzać iluzje to gada tak jak przytoczyłeś.sajki pisze: ↑pt lip 16, 2021 9:28 am Odnoszę się nie do jakości plików, tylko do brzmienia Shirley- Harris. Co płytę jest gadanie, że słabe brzmienie to wina kompresji i na płycie będzie cycuś. A to nieprawda. To samo było przy SoL, to samo było przy El Dorado. Gitary nagle nie nabiorą mocy, głos Bruca nie zostanie cudownie obrobiony, itp, itd.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Dokładnie tak.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lip 16, 2021 9:33 amNajlepsze płyty z lat 80tych brzmiały dobrze nawet przy odsłuchu zwykłego, średniej jakości mp3.sajki pisze: ↑pt lip 16, 2021 9:28 am Odnoszę się nie do jakości plików, tylko do brzmienia Shirley- Harris. Co płytę jest gadanie, że słabe brzmienie to wina kompresji i na płycie będzie cycuś. A to nieprawda. To samo było przy SoL, to samo było przy El Dorado. Gitary nagle nie nabiorą mocy, głos Bruca nie zostanie cudownie obrobiony, itp, itd.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Slash nagrywał takie numery już lata świetlne temu XD https://www.youtube.com/watch?v=-qQg9aM ... epit-Topic
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Też miałem to samo skojarzenie, riffy podobneblackmailer pisze: ↑pt lip 16, 2021 10:03 am Slash nagrywał takie numery już lata świetlne temu XD https://www.youtube.com/watch?v=-qQg9aM ... epit-Topic
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Rzecz w tym, że to dla Ciebie gitary nie mają "mocy", czy czego tam byś chciał. Słucham tego któryś tam raz i nie widzę w tej kwestii żadnego problemu. Warto zrozumieć, że 60-cio letni faceci mogą mieć inną wizję brzmienia swojego zespołu, niż to, jaką mieli w wieku 25-ciu lat. Również inną niż ci z fanów, którzy chcieliby w 2021 roku widzieć rok 1983. Inną, co nie znaczy, że gorszą, choć oczywiście nie każdemu musi to przecież odpowiadać. Podobnie z głosem, tu wchodzą fizyczne ograniczenia, trudno aby Bruce śpiewał teraz jakby był nastolatkiem. Mając powyższe na uwadze, brzmieniowo uważam, że robią dobrą robotę i dużo bardziej podoba mi się to jak brzmią z produkcją Kevina Shriley'a niż jakby mieli iść w kierunku jakiejś generycznej metalowej sieczki al'a Andy Sneap (nie zapominajmy jak JP na ostatniej płycie pomógł Tom Allom).sajki pisze: ↑pt lip 16, 2021 9:28 am Odnoszę się nie do jakości plików, tylko do brzmienia Shirley- Harris. Co płytę jest gadanie, że słabe brzmienie to wina kompresji i na płycie będzie cycuś. A to nieprawda. To samo było przy SoL, to samo było przy El Dorado. Gitary nagle nie nabiorą mocy, głos Bruca nie zostanie cudownie obrobiony, itp, itd.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Tylko że ci 65 letni faceci raczej sobie tego brzmienia nie ustawiają, od tego jest Shirley, który wykrecil ich tu jeszcze gorzej niż na TBOS.IgorW pisze: ↑pt lip 16, 2021 10:06 amRzecz w tym, że to dla Ciebie gitary nie mają "mocy", czy czego tam byś chciał. Słucham tego któryś tam raz i nie widzę w tej kwestii żadnego problemu. Warto zrozumieć, że 60-cio letni faceci mogą mieć inną wizję brzmienia swojego zespołu, niż to, jaką mieli w wieku 25-ciu lat. Również inną niż ci z fanów, którzy chcieliby w 2021 roku widzieć rok 1983. Inną, co nie znaczy, że gorszą, choć oczywiście nie każdemu musi to przecież odpowiadać. Podobnie z głosem, tu wchodzą fizyczne ograniczenia, trudno aby Bruce śpiewał teraz jakby był nastolatkiem. Mając powyższe na uwadze, brzmieniowo uważam, że robią dobrą robotę i dużo bardziej podoba mi się to jak brzmią z produkcją Kevina Shriley'a niż jakby mieli iść w kierunku jakiejś generycznej metalowej sieczki al'a Andy Sneap (nie zapominajmy jak JP na ostatniej płycie pomógł Tom Allom).sajki pisze: ↑pt lip 16, 2021 9:28 am Odnoszę się nie do jakości plików, tylko do brzmienia Shirley- Harris. Co płytę jest gadanie, że słabe brzmienie to wina kompresji i na płycie będzie cycuś. A to nieprawda. To samo było przy SoL, to samo było przy El Dorado. Gitary nagle nie nabiorą mocy, głos Bruca nie zostanie cudownie obrobiony, itp, itd.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Deleted User 5490
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Brzmienie może być dobre i może być złe. I nie jest ważne, czy pochodzi z 1983 roku, czy z epoki kamienia łupanego, czy z wczoraj. Reszta to kwestia gustu i słuchu. Mi to co teraz jest nie pasi i jak powiedziałem, nie kupuję tego, a to czy ktoś ma z tym problem ani trochę mnie nie obchodzi. To, że jakiś maidenowy janczar może dostać zawału, że ośmieliłem się napisać w związku z tym parę cierpkich słów pod adresem twórców i realizatora, to problem maidenowego janczara.
Nie kupuję zaklinania rzeczywistości tych, którzy zachowują się jakby zespół płacił im za ochronę czci w Internecie.
Gadanie, że '"to dla Ciebie coś tam nie ma mocy" jest z gruntu bez sensu, bo przecież człowiek, który wypowiada się wyłącznie w swoim imieniu jest świadom, że wypowiada się wyłącznie w swoim imieniu. Nie trzeba mu o tym przypominać, że to jego zdanie. To jakaś idiotyczna paranoja. Ło Jezu... co za ludzie.
Gadanie, że '"to dla Ciebie coś tam nie ma mocy" jest z gruntu bez sensu, bo przecież człowiek, który wypowiada się wyłącznie w swoim imieniu jest świadom, że wypowiada się wyłącznie w swoim imieniu. Nie trzeba mu o tym przypominać, że to jego zdanie. To jakaś idiotyczna paranoja. Ło Jezu... co za ludzie.
Ostatnio zmieniony pt lip 16, 2021 10:42 am przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
A ja widzę i to duży. Problem z brzmieniem gitar jest od AMOLAD. Zresztą osób, którym się to nie podoba jest masa- na tym forum, na forach zagranicznych, na youtube masa osób pisze o stłumionym i błotnistym brzmieniu gitar. Więc nie rób ze mnie jedynego malkontenta.IgorW pisze: ↑pt lip 16, 2021 10:06 amRzecz w tym, że to dla Ciebie gitary nie mają "mocy", czy czego tam byś chciał. Słucham tego któryś tam raz i nie widzę w tej kwestii żadnego problemu.sajki pisze: ↑pt lip 16, 2021 9:28 am Odnoszę się nie do jakości plików, tylko do brzmienia Shirley- Harris. Co płytę jest gadanie, że słabe brzmienie to wina kompresji i na płycie będzie cycuś. A to nieprawda. To samo było przy SoL, to samo było przy El Dorado. Gitary nagle nie nabiorą mocy, głos Bruca nie zostanie cudownie obrobiony, itp, itd.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Intro podobne do tego z "If Eternity", potem riff przywodzący na myśl jakiś country rock.
Refren ma coś w sobie. Niby jest dość przewidywalny, ale potem złapałem się na tym, że chodzi mi po głowie, coś więc w sobie ma.
Generalnie jednak utwór dość przeciętny, choć solo Dave'a całkiem niezłe.
Brzmienie: w ogóle mi nie podeszło. Gitary za mało agresywne, brakuje mi pazura i dynamiki, a wokal Bruce'a brzmi jakby śpiewał z sąsiedniego pokoju. Jak będzie brzmiała tak cała płyta to znowu będziemy mieli do czynienia ze zjebaną produkcją.
Refren ma coś w sobie. Niby jest dość przewidywalny, ale potem złapałem się na tym, że chodzi mi po głowie, coś więc w sobie ma.
Generalnie jednak utwór dość przeciętny, choć solo Dave'a całkiem niezłe.
Brzmienie: w ogóle mi nie podeszło. Gitary za mało agresywne, brakuje mi pazura i dynamiki, a wokal Bruce'a brzmi jakby śpiewał z sąsiedniego pokoju. Jak będzie brzmiała tak cała płyta to znowu będziemy mieli do czynienia ze zjebaną produkcją.
-
Deleted User 1499
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Jeżeli bijesz w moją stronę to kolejny raz ci powtarzam że wisi mi zdanie innej osoby nt tego utworu i całej reszty. Przeczytaj to kilka razy i może w końcu to dotrze do twojej głowy że zrozumieniem.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lip 16, 2021 10:37 am Brzmienie może być dobre i może być złe. I nie jest ważne, czy pochodzi z 1983 roku, czy z epoki kamienia łupanego, czy z wczoraj. Reszta to kwestia gustu i słuchu. Mi to co teraz jest nie pasi i jak powiedziałem, nie kupuję tego, a to czy ktoś ma z tym problem ani trochę mnie nie obchodzi. To, że jakiś maidenowy janczar może dostać zawału, że ośmieliłem się napisać w związku z tym parę cierpkich słów pod adresem twórców i realizatora, to problem maidenowego janczara.Nie kupuję zaklinania rzeczywistości tych, którzy zachowują się jakby zespół płacił im za ochronę czci w Internecie.
Nie jaram się wszystkim spod znaku IM bo nie raz pisałem że coś mi się nie podoba. A to że odpowiada mi obecny ich styl nie powinien cie nic obchodzić i powinieneś to uszanować.
Jeśli znajdziesz choć jeden post w którym wychwalam wszystko od IM wniebogłosy, przeproszę.
A i z piechotą turecką nie mam nic wspólnego.
-
king_belshazzar
- -#Prowler

- Posty: 1
- Rejestracja: pt lip 16, 2021 10:46 am
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Chyba tylko w Polsce jest taki wysyp znawców produkcji, miksu i masteringu. Na szczęście Maiden mają wyje**ne na te bzdury. Poświęcilem trochę czasu żeby poczytać co tam Polscy fani mają do powiedzenia na temat nowego singla i szczęka opada, dawno tylu głupot nie czytałem. Nie wiem na czym Wy słuchacie tego materiału, ale albo jesteście głusi albo powinniście zainwestować w jakieś dobre słuchawki / odtwarzacze, bo ja naprawdę nie wiem co Wam tu źle brzmi. Gitary nie mają mocy? Bez jaj, przecież to nie jest numer w którym ma lecieć siara z gitar i nie wiadomo jaki ogień. Wokal? Wybaczcie, ale wokal jest bardzo dobrze nagrany i brzmi ok. Wszystko brzmi tak jak to miało brzmieć, tak jak panowie chcieli żeby to brzmiało. Brzmi podobnie do TBOS czy TFF, czyli tak jak płyty po reunion. Moim zdaniem bardzo dobry singiel i bardzo dobra forma zespołu. Mam wrażenie że niektórzy z racji tego że nie przepadają za obecną inkarnacja Maiden z góry założyli, że nie będzie im się podobać nowy singiel i teraz dowalają się do czegokolwiek byle się dowalić.
Tak swoja drogą witam na forum, w końcu zdecydowałem się przejść z obserwatora na aktywnego członka.
Tak swoja drogą witam na forum, w końcu zdecydowałem się przejść z obserwatora na aktywnego członka.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Wiadomo że to nie jest numer heavy metalowy i brzmienie gitar być może specjalnie jest trochę przytłumione i w ostrzejszych kawałkach może to brzmieć inaczej, ale nie zgodzę się z tym, że wokal Bruce'a jest dobrze zmiksowany. Znawcą nie jestem, ale to słychac od pierwszych dźwięków. Coż, na razie to tylko teledysk, zobaczymy co będzie na płycie.
Re: 15.07.2021 premiera nowego singla: The Writing on the Wall
Wokal przytłumiony, brak "pierdolnięcia" maiden, nudny utwór.
Kilka razy słuchałem ale nie mogę się przekonać - dziwny wybór na singiel...
Kilka razy słuchałem ale nie mogę się przekonać - dziwny wybór na singiel...

