NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
No dobra, ale zespół z taką kasą i zapleczem nie powinien wydawać oficjalnego live z trasy w jakości "bootlega". To mogłoby być jakieś dodatkowe bonusowe wydanie.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Powinni to oznaczyć na okładce jako "Official Bootleg".
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Głupie tłumaczenie... Mieli nagrać, ale nie nagrali, to wydali to co przy okazji nagrali. Dickinson słaby, ale kilka dni później jeszcze słabszy... meeh... daj spokój z tym zaklinaniem.Jerzy Urban pisze: ↑wt kwie 12, 2022 9:06 pmGeneralnie -pełna zgoda. Ten album to taka ciekawostka, tyle ze koncerty w Meksyku NIE MIAŁY BYĆ NAGRANE Z MYŚLĄ O ICH WYDANIU. Steve w wywiadzie dla Burrn! (2020) mówił iż mają zamiar zarejestrować audio/video z koncertów europejskich. Niestety wiemy jak było. Postanowiono wydać koncertówkę stworzoną na bazie technicznego zapisu koncertów w Meksyku. Dlatego nie słychać tutaj wystarczająco dobrze widowni, która nie była nagrywana w taki sposób, jak ma to miejsce podczas profesjonalnej rejestracji. Ten album to taki "oficjalny bootleg". Owszem, szkoda że akurat trafiło na dość słaby występ Dickinsona, choć chyba słabiej było parę dni później w Rio. Sytuacja analogiczna jak z koncertówka Kata z Romanem, która była sprzedawana w sklepiku grupy w 2020. Mnie przynajmniej cieszy szata graficzna i edytorska.gumbyy pisze: ↑wt kwie 12, 2022 8:45 pm I u nas poszła recenzja tego "dzieła"![]()
http://metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=1381
Mogli nie wydawać i świat by się nie zawalił. A tak wyszło takie dziadostwo.
www.MetalSide.pl
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Oczywiście, że nie powinni tego wydawać. Skasować pliki i zapomnieć
www.MetalSide.pl
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Pewnie przeważyły "względy ekonomiczne" Smallwooda - jednego z najgorszych managerów w tym biznesie - mówię to na 100% serio.
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Nie bardzo wiem o jakich względach ekonomicznych mówisz. Bo Rod aż tak głupi nie jest, a ta płyta nie rozeszła się w jakiś nadmiarze żeby się Panowie albo ktokolwiek miał na tym specjalnie wzbogacić. Obstawiam że taki Dave albo Jannick to mogą nawet nie wiedzieć że coś takiego wydali
Na pewno im ich rachunki bankowego tego nie podpowiedzą 
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Tjaa... bo Dickinson, czy Harris to 7-latki, które są prowadzone za rączkę przez Pana Menago i nie mają nic do powiedzenia. Litości...Jerzy Urban pisze: ↑wt kwie 12, 2022 9:31 pm Pewnie przeważyły "względy ekonomiczne" Smallwooda - jednego z najgorszych managerów w tym biznesie - mówię to na 100% serio.
www.MetalSide.pl
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Jasne, że nie są dziećmi. Ale to manager podejmuje strategiczne decyzje, to on zarządza zespołem. Od dawna było wiadomo, że to właśnie Smallwood decydował o merchu, kolejnych wydawnictwach, formie promocji. Od kilku lat to jest kompletnie położone. Tak samo koncerty, są bardzo dziwnie bookowane. Bezmyślnie. Nawet trzeci odcinek trasy Legacy zawiera sporo tych samych miast/krajów w jakich grali w 2018. Chcieli powrócić z koncertami do Ameryki Południowej: Santiago, Buenos Aires, znów RiR i trzy koncerty w Brazylii. Tylko, że ludzie nie chcą słono płacić za niemal ten sam program.
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Jechałem pociągiem do Pragi. Na południu Polski dosiadły się 4 osoby w koszulkach (na oko 40 lat). Ani jeden nie wiedział jaki będzie set. Najlepsze jest to, że dwóch z nich było w Krakowie i nie znali tytułu piosenki z miotaczem ognia ale liczyli, że się powtórzyJerzy Urban pisze: ↑wt kwie 12, 2022 9:48 pm Tylko, że ludzie nie chcą słono płacić za niemal ten sam program.
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Smallwood to jeden z najlepszych manago rockowych - z punktu widzenia celu, dla którego jest manago, czyli zarabiania kasy. Oczywiście dzieje się to kosztem wymiaru artystycznego zespołu, ale jak widać z tego forum, jest wciąż sporo ludzi bezkrytycznie zakochanych w Maiden.Jerzy Urban pisze: ↑wt kwie 12, 2022 9:31 pm Pewnie przeważyły "względy ekonomiczne" Smallwooda - jednego z najgorszych managerów w tym biznesie - mówię to na 100% serio.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12417
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Rod moim zdaniem nie daje rady ad 2022 i spokojnie mógłby zarabiac dla zespolu wieksza kase, gdyby mu się chciało
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Dokładnie, z reszta w przeszłości zmarnował kilka niesamowitych okazji na wypromowanie IM, także mit "fantastycznego managera" można między bajki włożyć. A już najlepsze jest to jego tłumaczenie "odnieśliśmy wielki sukces komercyjny bez wsparcia radia i tv", OK - szacunek za to że nigdy nie poszli za trendami. Ja się jednak pytam, co zrobił manager żeby owe wsparcie dla zespołu zorganizować, chodzi mi o kontakty, "wejścia", nastawienie do globalnej promocji? Prawda jest taka, że pan Smallwood (nomen omen) był na to za krótki. Jestem przekonany, iż IM byliby jeszcze więksi gdyby w odpowiednim momencie trafili na jeszcze bardziej operatywne kierownictwo np. takie jak Q Prime.Bon Dzosef pisze: ↑czw cze 23, 2022 9:00 am Rod moim zdaniem nie daje rady ad 2022 i spokojnie mógłby zarabiac dla zespolu wieksza kase, gdyby mu się chciało
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Trochę przeprosiłem się z tym albumem. Nagrania publiczności wołają o pomstę do nieba i za nie Nie może dostać wyżej niż 6/7 na 10 ale poza kilkoma wpadkami wokalnymi jest to fajny w odsłuchu albumobootleg - przepięknie wydany.
Cześć wojenna - słucham najczęściej. Początkowo AH mnie raziło ale teraz słucham częściej tę wersje niż z Flight 666. Brzmi bardziej tak jak koncercie i mega wypada sekcja rytmiczna. Bruce nie jest na poziomie Talina czy Krakowa ale akceptowalny. WED jest poprawnym zapisem i ma w sobie energię jaka pamietam na koncertach. 2MTM poprawny - fajny jest mini dodatek Adriana - po solówce puszcza jeden dźwięk jakby spadała bomba
super - powinno być na każdym wykonaniu tej piosenki. Clansman - wiadomo tragedia - tylko wersja z RiR. Bruce zachrypnięty - co to za wprowadzenie do piosenki!?? Chujowy „epicki” moment Ooooo - wersja do zapomnienia. Trooper - gorszy niż 2022.
Cześć religijna - słaba pamiątka z Revelations - w 2022 każde wypada lepiej, słaba pamiątka z FTGOG - piosenka na to nie zasługuje. Średni Wicker ale nie ma startu do poprzednich dwóch wersji - En Vivo i RiR 2001 to dwa zapisy tej samej piosenki - odmienne ale na swój sposób ciekawe. Ten z 2019 to tragedia (poza fajnym dodatkiem od Dave’a w ostatnim refrenie).
Sign of the Cross - wersja fajna i tak jak Wicker z En Vivo uzupełnia mi RiR 2001 - tak samo w tym przypadku. Lubię mix sekcji rytmicznej - tutaj to błyszczy.
Flight of Icarus - tutaj fajna pamiątka - Bruce ładnie reszta genialnie. Moja ulubiona oficjalna wersja koncertowa.
Reszta albumu poprawna - bez większych wpadek. Klasyki wypadły całkiem nieźle ale do poprzednich koncertówek startu nie maja.
Podsumowując - odpalam głównie pierwsze dwa vinyle lub pierwszy CD. Album ma w sobie magię tamtych koncertów ale gorszy dzień Bruce kłóci się z perfekcją występów z 2018 roku. Podoba mi się bardzo wydanie tego albumu i cały klimat Meksyku - kupiłem nawet figurkę POP Eda z NOTD
Ciagle mnie dziwi fakt, że jak mam ochotę na Live Maiden wybieram ten album, a jest tak od 2 lat - wiec coś mnie do niego ciągnie.
Ocena po 2 latach - 6+/10.
Cześć wojenna - słucham najczęściej. Początkowo AH mnie raziło ale teraz słucham częściej tę wersje niż z Flight 666. Brzmi bardziej tak jak koncercie i mega wypada sekcja rytmiczna. Bruce nie jest na poziomie Talina czy Krakowa ale akceptowalny. WED jest poprawnym zapisem i ma w sobie energię jaka pamietam na koncertach. 2MTM poprawny - fajny jest mini dodatek Adriana - po solówce puszcza jeden dźwięk jakby spadała bomba
Cześć religijna - słaba pamiątka z Revelations - w 2022 każde wypada lepiej, słaba pamiątka z FTGOG - piosenka na to nie zasługuje. Średni Wicker ale nie ma startu do poprzednich dwóch wersji - En Vivo i RiR 2001 to dwa zapisy tej samej piosenki - odmienne ale na swój sposób ciekawe. Ten z 2019 to tragedia (poza fajnym dodatkiem od Dave’a w ostatnim refrenie).
Sign of the Cross - wersja fajna i tak jak Wicker z En Vivo uzupełnia mi RiR 2001 - tak samo w tym przypadku. Lubię mix sekcji rytmicznej - tutaj to błyszczy.
Flight of Icarus - tutaj fajna pamiątka - Bruce ładnie reszta genialnie. Moja ulubiona oficjalna wersja koncertowa.
Reszta albumu poprawna - bez większych wpadek. Klasyki wypadły całkiem nieźle ale do poprzednich koncertówek startu nie maja.
Podsumowując - odpalam głównie pierwsze dwa vinyle lub pierwszy CD. Album ma w sobie magię tamtych koncertów ale gorszy dzień Bruce kłóci się z perfekcją występów z 2018 roku. Podoba mi się bardzo wydanie tego albumu i cały klimat Meksyku - kupiłem nawet figurkę POP Eda z NOTD
Ciagle mnie dziwi fakt, że jak mam ochotę na Live Maiden wybieram ten album, a jest tak od 2 lat - wiec coś mnie do niego ciągnie.
Ocena po 2 latach - 6+/10.
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Hmm... 6 z plusem, czyli takie "jest dobrze", tak?
A piszesz:
- Nagrania publiczności wołają o pomstę do nieba
- poza kilkoma wpadkami wokalnymi
- Bruce nie jest na poziomie Talina czy Krakowa ale akceptowalny
- 2MTM poprawny
- WED jest poprawnym zapisem
- Clansman - wiadomo tragedia, Bruce zachrypnięty - co to za wprowadzenie do piosenki!??, Chujowy „epicki” moment Ooooo - wersja do zapomnienia
- Trooper - gorszy niż 2022
- słaba pamiątka z Revelations
- słaba pamiątka z FTGOG - piosenka na to nie zasługuje
- Średni Wicker, Ten z 2019 to tragedia
- Reszta albumu poprawna - bez większych wpadek. Klasyki wypadły całkiem nieźle ale do poprzednich koncertówek startu nie maja
To ja nie wiem co tutaj podbija ocenę na "dobry album"
bo:
- Sign of the Cross - wersja fajna i tak jak Wicker z En Vivo uzupełnia mi RiR 2001 - tak samo w tym przypadku. Lubię mix sekcji rytmicznej - tutaj to błyszczy.
- Flight of Icarus - tutaj fajna pamiątka - Bruce ładnie reszta genialnie. Moja ulubiona oficjalna wersja koncertowa
tylko te 2 momenty chwalisz w zasadzie.
www.MetalSide.pl
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Chwałę sekcję wojenną jako całość. 6+/10.
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Bezsensowne wydawnictwo
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Dokładnie. Taka trasa i taki knot jako podsumowanie... U mnie recenzent dał 4/10. Ja chyba nawet w całości nie dałem rady tego posłuchać.
www.MetalSide.pl
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Ja się skusiłem raz. Kraków 2018 pamiętam kompletnie inaczej i nie chcę, żeby ta koncertówka mi psuła dobre wspomnienia.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
U mnie tak samo... oba krakowskie koncerty mega petarda i taki ich obraz zostawiam sobie w głowie
www.MetalSide.pl
Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.
Ja też raz przez to przeszedłem, już więcej razy zdążyło mi się włączyć na YT RiR 2019


