Ogólnie o koncertach

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

barsiarz
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3930
Rejestracja: ndz lip 28, 2013 12:07 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: barsiarz »

@pz - piękna relacja, również dziękuję Wam wszystkim za towarzystwo, zarówno podczas jak i po koncertach. To były piękne dwa koncerty jednej z najważniejszych kapeli w moim życiu i do tego w super szerokim gronie :)
Nie zapomnę tego, jak szybko udało się przesunąć do Was tego drugiego dnia, to było coś :wink:
Co do koncertów Mety - ciężko je porównać. Na pierwszym zabawa zaczęła się od połowy i mocarnie zakończyli. Na drugim już od początku super zabawa ale końcówka z kolei słabsza i spokojniejsza. Nie potrafię wskazać lepszego. Setowo też po równo. Jakby wjechało jeszcze Halo on Fire to byłoby perfekcyjnie.

To były moje pierwsze Metaliki, jechałem raczej z myślą "a raz zaliczyć i tyle" ale myślę, że na tym razie (a w zasadzie dwóch) się nie skończy. Choć scena tragiczna - co z tego, że niby jesteś blisko barierek jak i tak zespołu przy nich praktycznie nie ma?

Ostatnio dopadło mnie zobojętnienie koncertowe ale ten wyjazd turystyczno/koncertowy rodzinno/towarzyski przywołał mnie do porządku :lol:
Więc droga do Halle otwarta.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: gumbyy »

PZ - elegancki wypad :)
www.MetalSide.pl
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: pz »

manichean pisze: pn cze 15, 2026 10:59 pm Fajna relka, nie mam jak porównać do swoich doświadczeń z Metą, bo na nią póki co się nie "dostałem", ale fajnie, że idzie tam złapać niezłe miejsca bez długiego stania - chociaż wolałbym uniknąć polskiej publiki na nich. A wyjazd obszerny, chociaż już na sam jego opis robię się zmęczony :D
pz pisze: pn cze 15, 2026 10:20 pm a także @manicheana, z którym nie udało się zbić piątki, bo się gdzieś zapodział jak spotkałem "jego" ekipę. :)
Stałem na AB koło @blackcocker i @CzysteZlo. Też coś nie zauważyłem ciebie wtedy w tłumie, ale widziałem potem jak w trójkę brnęliście na Saxon. Także zbijam zaległą piątkę cyfrowo ;)
Ja wtedy byłem parę metrów z przodu, gadałem z gumbyym. Jak się odwróciłem to zobaczyłem tylko @MaidenFana i @Schizoida. :D No całkiem spora grupa się nas tam zebrała. Brakowało tylko Invadera, żeby nam konkurs o Maiden zorganizował. Zapomniałem, że jak wracaliśmy po drugiej Mecie w kierunku centrum, to mieliśmy "przemarsz fanów ze skandowaniem" :D

Schizoid pisze: pn cze 15, 2026 10:48 pm Ja zrozumiałem, że chodziło o Lady Pank :lol:

Patriota :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: pz »

Jako, że dostałem srogi opierdziel za moją relację, muszę posypać głowę popiołem i wprowadzić erratę uzupełnijącą pozdrawienia o najważniejszą osobę z naszego wyjazdu.

pz pisze: pn cze 15, 2026 10:20 pm Pozdrowienia dla wszystkich spotkanych forumowiczów. Przede wszystkim @CzysteZło, @blackcockera i @Sardiego, towarzyszy całego wyjazdu oraz dla @barsiarza, @ceziego, @gumbyyego, @IgoraW, @MaidenFana, @Schizoida, @warnenczyka i @Żelaznego, a także @manicheana, z którym nie udało się zbić piątki, bo się gdzieś zapodział jak spotkałem "jego" ekipę. :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11501
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: krusejder »

Myślę, że wszyscy, którzy należą do zbioru (byli na Metallikach w Budapeszcie AD 2026 a nie byli na Basenie Narodowym AD 2024) mogą powiedzieć, że nadrobili swój ostrożnościowy błąd wynikający z braku zaufania do Basenu. Ja z całą pewnością tak miałem, szczęśliwym zbiegiem okoliczności załapawszy się na 1szy koncert basenowy, w dodatku do snake pit.

Kto raz na formule "dwóch repertuarów" Metalliki, ten ją niezwykle doceni, ale przydałoby się coś innego w przyszłych latach.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9576
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Mnie tak ten NRW zepsuł że już sobie nie wyobrażam tylko jednego koncertu Mety :lol:
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: pz »

johnny_o pisze: wt cze 16, 2026 1:18 pm Mnie tak ten NRW zepsuł że już sobie nie wyobrażam tylko jednego koncertu Mety :lol:
Formuła NRW zdecydowanie na plus. Jeden koncert to będzie festiwal kotletów, a te, choć dobre, fajnie przepleść jakimś ciekawym dodatkiem. Dla odmiany widziałbym ich na klasycznej scenie i bez doodli.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11501
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: krusejder »

NRW niech zostanie, najlepiej w formule 1sza noc - RTL w całości , 2ga noc - MOP w całości. A zamiast doodli lepiej jakby Indianin zagrał solo na basie
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

Szczerze, to nie wiem, jak oni chcą przeskoczyć produkcję M72, ale na NRW żaden dajhard nie powinien narzekać. Dalej jest w chuj pomyłek, wtop, problemów technicznych, a dalej są największym zespołem na Ziemi :)
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6335
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

Na Rock For People 2027 sprzedało się już 15k biletów.
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4682
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Max323 »

Marka robi swoje.
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6335
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

W niedzielę udałem się na ostatni dzień Metronome Festival w Pradze. Główną motywacją był dla mnie koncert Eli Minus. Byłem na niej już raz, rok temu w Katowicach - był to jeden z dwóch wypadów na które pojechałem ze złamaną nogą, co może sugerować jak bardzo ją lubię :) (Oczywiście tamten wyjazd opisany na forum). Zatem gdy ogłoszono ją w Czechach, był to dla mnie no-brainer. Trzeba jechać. Miłym dodatkiem był headliner tego dnia, czyli Sting. Jeszcze go nigdy nie widziałem, a umiarkowanie chciałbym. Jednak na tyle umiarkowanie, że zapłacić za niego ~400 zł, bo tyle sobie liczy ostatnio LN za jego występy u nas, to ja nie chciałem. Więc był problem. Co roku gdzieś przyjeżdżał, ja trochę rozważałem, końcowo odpadałem. No ale nadarzyła się okazja.

Festiwal odbywał się na lotnisku Letnany, czyli miejscu zapewne znanym większości forumowiczów. Sporo znajomych wybrało się na niego, ale na dzień poprzedni, kiedy headlinerem był Nick Cave. Ja fascynacji nim nie podzielam, więc odpuściłem i skupiłem się na niedzieli. Zabawne, bo to pierwszy, ale nie ostatni raz w tym roku, kiedy będę na festiwalu, gdzie jest Cave, ale nie w tym dniu :mrgreen:
Na niedzielę nie wybierał się z mojego grona nikt poza mną. No trudno. Nie znają się. Wybrałem się wczesnym Flixikiem, tak, że przed 15 wysiadałem już na Florencu. Timetable festiwalu był taki, że i tak niespecjalnie miałem czas na wyprawy po Pradze, więc tym razem sobie odpuściłem, zjadłem kebaba blisko dworca (słaby) i udałem się na metro na Letnany. Pierwsza artystka, na której mi zależało, występowała o 17, tymczasem ja znalazłem się na terenie festiwalu już kilka minut przed 16.

Płatności tylko systemem NFCtron, a więc stwierdziłem, że konsekwentnie pierdolę, nic nie kupuję. Byłem najedzony, przed wejściem opiłem się wodą, miało starczyć. No i starczyło. I tu taka refleksja: ciekawe, że polski oddział LN nie podjął jeszcze tematu, bo to przecież piękny sposób rypania koncertowiczów na dodatkową kasę, a nasi są w tym ponadprzeciętni.

Założenia festiwalu są bardzo proste: trzy sceny: main, mniejsza i trzecia, na której grało byle-co. Grały na zakładkę, tzn. grał main, pozostałe dwie odpoczywały i na odwrót. Działało to dobrze, dzięki temu sceny były BARDZO blisko a i nie nachodziły na siebie. Dosłownie w dwie minuty można było przejść z jednej na drugą.

O 16 na mainie grał zespół Razorlight. Obczajałem sobie inne zespoły grające na feście; o tym wyczytałem, że "English indie rock band" i podziękowałem. No ale skoro koleje losu mnie powiodły na festiwal tak prędko... postałem, posłuchałem, nudne generyczne granie rodem z Open'era sprzed lat. Jak ktoś lubi indie rocka, to pewnie był zadowolony. Obszedłem sobie nie za wielki teren festiwalu i usiadłem na trawce, ciesząc się słońcem. Potem się położyłem, a i chwilę zdrzemnąłem :mrgreen: Totalny relaks. O 17 na mniejszej scenie (Cupra Stage) występowała niejaka Oxis. Jej muzyka niespecjalnie mi leży, trochę zbyt garażowy-DIY vibe, ale zaciekawiła mnie jej otoczka. Dziewczyna nazywa wszystkie swoje piosenki od gatunków ryb, i tak mamy np.: "Flounder", "Dogfish", "Long Sardine", "Piranha", "Cod"... itd. Okładki płyt, singli, to same ryby. Bawi mnie to :mrgreen: więc stwierdziłem, że chcę zobaczyć jak wypadnie na żywo. Parę minut przed 17 udałem się na Cupra Stage, żeby zająć jakieś rozsądne miejsce... po czym złapałem zonka, bo na kilka minut przed występem przed Cupra Stage stała jedna(!) osoba. No to stanąłem sobie koło niej, przy barierkach na samym środku :D Wyszła Oxis, powiedziała "hello, I am Oxis, I hope you like fish" i zaczęła grać. Z tyłu wyświetlały się zdjęcia ryb, ona sama pociągała sobie jakiś napój z metalowej manierki w kształcie ryby. Całość miała taki vibe "pokaz talentów w lokalnym psychiatryku". Było to zabawne. Muzycznie - OK, jak mówiłem - niekoniecznie dla mnie, ale od strony technicznej była solidna, wokalnie też, nie można się do niczego przyczepić. Cieszę się, że zobaczyłem ten... performens. Ludzi trochę przybyło, ale przypominało to proponowane zasady na eventy masowe z czasów covidowych - każdy miał tak z metr wolnego naokoło siebie. Koło mnie z obu stron zmieściłoby się jeszcze po osobie, ale widać nikt nie czuł potrzeby. Z początku było to dość niekomfortowe, bo nie mogłem sobie odpłynąć myślami, pogapić się w telefon, bo byłem znaczącym % publiki i jakoś tak głupio było przed artystką. Trzeba było klaskać i machać głową, ogólnie aktywnie uczestniczyć w koncercie XD

Organizacyjnie na plus fakt, że ludzie w kamizelkach medyków rozdawali półlitrowe kubeczki z wodą ludziom pod sceną. Dzięki temu utrzymałem solidne nawodnienie bez konieczności przełamania się do NFCtronu :D

O 18 na mainie zaczął grać zespół Of Monsters and Men. Takie przyjemne granie na akustycznych gitarkach. Kiedy ich obczajałem, okazało się, że nawet znałem jeden ich kawałek ("Little Talks"). No i na żywo też było OK. Podobało mi się. Pod koniec myślami byłem już na kolejnym koncercie, bo oto o 19 miała zaczynać Ela Minus. Bardziej świadomy realiów festiwalu :D zdawałem sobie sprawę, że szanse na barierkę na tym koncercie są bardzo duże, więc kontrolowałem temat i na jakieś 10 minut przed 19 poszedłem w taki punkt, gdzie jednocześnie mogłem słuchać koncertu z maina i zaobserwować sytuację na Cuprum Stage. No i zaobserwowałem, że stoi już 5 osób, a więc popędziłem tam, żeby też zająć dobre miejsce. No i zająłem, nie wiedzieć czemu tamta piątka skupiła się trochę z boku, więc środeczek pozostał dla mnie. Perfection.

Koncert z Katowic mnie absolutnie pozamiatał i znalazł się w topce moich występów z 2025 roku, ale miałem do niego jedno zastrzeżenie: był za krótki. Ela miała slot na godzinę, ale zrobiła nam na niego kielecką promocję, czyli spóźniła się 5 minut i 10 minut przed czasem zeszła ze sceny, więc mieliśmy 45minutowy set w godzinnym slocie xD Przez co wyleciało kilka kawałków, na których mi zależało. Zatem był niedosyt.

Tym razem... o 19:00 zacząłem mieć złe przeczucia, bo ze sceny leciało jakieś buczenie i dym, a sam występ jeszcze się nie zaczął. Obawiałem się powtórki. Na szczęście, minęła minuta i Ela wyszła. I dostaliśmy pełny, godzinny set. Warunki miała cięższe niż rok temu, bo open air i to gdy jest jasno... ale nie czuło się tego aż tak, stojąc na barierkach, gdy scena zajmowała całe pole widzenia, plus napierdoliła w trakcie występu tyle dymu, że poczułem się jakbym był w klubie xD

Było, no cóż, super. Forma - top, setlista - idealna, wjechało wszystko to, co chciałem zobaczyć w Katowicach a nie widziałem, plus powtórzone rzeczy stamtąd, które wypadły super. Byłem zachwycony. Dla takich emocji człowiek się męczy i wydaje tę kasę. Śpiewałem, wiwatowałem, skakałem, co zresztą Ela dostrzegła bo się kilka razy uśmiechnęła do mnie, zapewne zadowolona że jest na koncercie jakiś fan, który zna jej piosenki i się cieszy że je słyszy xD

O 20 nastąpił koniec i na scenę główną od razu wyszedł Sting. Ja byłem nieco emocjonalnie oszołomiony, więc sobie jeszcze chwilkę zamarudziłem pod sceną Cuprum, zresztą było dobrze słychać muzykę z maina więc nie spieszyło się. W końcu podszedłem.

Frekwencja - słaba. Mam porównanie, bo byłem tam na Springsteenie i Motley Crue/Def Leppard, i w porównaniu z tamtymi eventami, tu była tragedia. Dla organizatora, bo jako uczestnik cieszyłem się z komfortu, braku ścisku i kolejek. Spokojnie można było stanąć tak blisko sceny, jak się chciało. Nie wyobrażam sobie, żeby na polskim koncercie Stinga na 10 minut przed można było stanąć w 2-3 rzędzie przed sceną. Tu to była oczywistość; opcją były też boczne barkierki, jeśli ktoś tak wolał. Na godzinę przed występem można było złapać i barierki na wprost. Totalny luz.

Występ był dobry, zagrał swoje największe hity a o to w końcu chodziło. Poza nimi momentami przynudzało, ot, taki piknik, który idealnie pasował do piknikowej atmosfery eventu. Formę pan Sting ma wciąż dobrą, byłem trochę zdziwiony gdy wyszukałem ile ma lat. Cieszę się, że go zaliczyłem i to w takich okolicznościach; po samodzielnym wyjeździe na niego mógłbym czuć pewien niedosyt. Miałem wrażenie, że spora część publiki była dość przypadkowa - o, w moim mieście gra Sting, okej, obczaję.

Skończyło się o bardzo przyjaznej godzinie 21:45. Tylko co mi z tego, skoro Flixbus i tak o północy. Ale jako lokals, na pewno bym się cieszył i doceniał. Udałem się na metro i na dworzec, tam sobie przeczekałem do owej północy... a potem jeszcze dodatkowe 75 minut, bo tyle opóźnienia załapał Flix, co było o tyle zastanawiające, że z Pragi startował. Ech. No nic. Po 5 byłem w domu i przy pomocy dwóch krótkich drzemek udało mi się przewegetować do nocy.

Taka ciekawostka: LN poszło w oszczędności i lało piwo w kubki z nadrukami po przeszłych koncertach na Letnanach. I tak spotkać można było wielu festiwalowiczów raczących się trunkiem z kubków Bruce'a Springsteena i Imagine Dragons xD

Fajny ten Metronome Festival, organizacyjnie, pod względem klimatu - bez zarzutu (choć z zaznaczeniem, że łatwo jest wypaść dobrze, jeśli ludzi jest mało i nie "przeciążają" oni organizacji eventu). Pogoda dopisała. Fajny wypad, Sting w końcu zobaczony a Elę Minus wiem, że muszę łapać kiedy tylko będzie w okolicy.
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6335
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

Taka ciekawostka, wprawdzie ze sceny elektronicznej, ale pokazująca niepokojące możliwe rozwiązanie które może kiedyś dotknąć i nas. Za FB 4clubbers:

Według niektórych źródeł nawet 15.000 osób nie wejdzie w tym roku na Defqon.1, mimo że posiadają ważny bilet na wydarzenie.

Z powodu prognozowanych ekstremalnych upałów organizatorzy, lokalne władze i służby podjęli decyzję o ograniczeniu dostępu do festiwalu wyłącznie dla posiadaczy karnetów Weekend oraz biletów na niedzielę.

Oznacza to, że osoby posiadające piątkowe i sobotnie bilety jednodniowe nie zostaną wpuszczone na teren festiwalu. Organizatorzy zapowiedzieli rekompensaty, których szczegóły mają zostać przedstawione po zakończeniu wydarzenia.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9576
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Nic tylko cieszyć się z upałów ;)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

SS pewnie dalej się drapie po głowie i zastanawia, w czym jest problem :)
Gdyby on był osobą decyzyjną, weszliby wszyscy i jeszcze dla każdego za free gruba maseczka gratis, zamiast okrycia głowy :)
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6335
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

Lepiej - maseczka jako czapeczka 8)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9576
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

U nas póki co dobre rozwiązania, warto pochwalić i docenić -
https://www.terazmuzyka.pl/dawid-podsia ... zna-mozna/
Awatar użytkownika
kalectwo
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 546
Rejestracja: czw mar 16, 2023 12:31 pm
Skąd: При́пʼять

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: kalectwo »

A owszem, warto, brawo dla nich. Choć zapewnienie wody w normalnej cenie lub darmowej z beczki to powinien być obowiązek organizatora, skoro zabrania wnosić własnej.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: pz »

Brzmi bardzo dobrze

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12617
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: blackcocker »

To powinien być absolutny standard ZAWSZE
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
ODPOWIEDZ