05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
- Virgin Snatch (Thrash Metal - Kraków)
- Sceptic (Death Metal - Kraków)
- Alastor (Thrash Metal - Kutno)
- Testor (Thrash Metal - Warszawa)
- Blade Of Terror (Death Metal - Warszawa)
Data........05.04.2009
Miejsce.....klub Radio Luxembourg
Adres.......ul.Górczewska 67, Warszawa
Otwarcie....18:00
Start.......19:00
Wstęp.......20 PLN
Ale zajebiście, to ich pierwszy koncert w Warszawie od daaaaawna, chyba że coś przegapiłem. Zesrałem się w gacie na wieść o tym koncercie, masakra!
- Sceptic (Death Metal - Kraków)
- Alastor (Thrash Metal - Kutno)
- Testor (Thrash Metal - Warszawa)
- Blade Of Terror (Death Metal - Warszawa)
Data........05.04.2009
Miejsce.....klub Radio Luxembourg
Adres.......ul.Górczewska 67, Warszawa
Otwarcie....18:00
Start.......19:00
Wstęp.......20 PLN
Ale zajebiście, to ich pierwszy koncert w Warszawie od daaaaawna, chyba że coś przegapiłem. Zesrałem się w gacie na wieść o tym koncercie, masakra!
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
no i czemu warszawa
? kurde zajebisty skład i cena... ale za daleko 
- ironBIDDAF
- -#Trooper

- Posty: 375
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
- Skąd: Nekropolia
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
Omatkogorzka! Nareszcie się doczekam Virgin Snatch na wystepie, który nie trwa mniej niż 30 minut :-)
- ironBIDDAF
- -#Trooper

- Posty: 375
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
- Skąd: Nekropolia
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
To kto się wybiera? No i o której ktoś będzie? Po ile tam jest browar?
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
Ja będę, ale raczej tylko na Alastorze, bo potem mam imprezę. Browar z tego co pamiętam po 6 zeta Król lany, a po 7 zeta Król w butli. Ale można na luzie pić własne piwko przed klubem (i zazwyczaj można wychodzić)ironBIDDAF pisze:To kto się wybiera? No i o której ktoś będzie? Po ile tam jest browar?
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
Szczyt, kurwa. Szczyt ten koncert.
Co to miało być. Przyszedłem tylko na Alastora, który miał zacząć grać koło godziny 20. O tej godzinie stawiwszy się klubie, dowiedzieliśmy się, że jeszcze nie zaczął grać pierwszy zespół. Dobra, zdarza się, poszliśmy na browar. Sytuacja ta powtórzyła się jeszcze 2krotnie w ciągu godziny. No i tak w końcu ulokowaliśmy się na dobre koło 22 w klubie. Właśnie kończył grać Testor, miał się montować Alastor. Wszystko super, ale co to była za organizacja to się w pale nie mieści. Całkowita zmiana perkusji i nagłośnienie wszystkiego trwało ok. godziny. W końcu o tej zasranej 23 (!) wszedł na scenę Alastor, Robert totalnie wkurwiony powiedział parę niemiłych słów w stronę organizacji koncertu, ale zaczęli grać, nawet sobie intro ucięli żeby od razu zasuwać. Nagłośnienie było jakie było, mnie to mało interesowało, machałem bańką. Zagrali ok. 35 minut. Zagrali 5 nowych numerów i tylko 1 stary - Oko z tyłu głowy. Przed koncertem Robert mi gadał (już totalnie nabuzowany, przez opóźnienie), że zagrają ze starych jeszcze przynajmniej Zło i Nieprawdopodobne (co jest oczywiste chyba). Ale nie, nie zagrali. Bo zasrany nagłośnieniowiec, przerwał im arcy chamsko koncert, puszczając w trakcie koncertu muzykę z głośników. Szczyt wszystkiego. Ja rozumiem, że można tak zrobić kapeli, która jest jakimś gniotem zaczynającym obsługę instrumentów, no ale nie zespołowi, który nie grał w Warszawie od przeszło 14 lat i jest pieprzoną legendą.
No i tak tyle oczekiwany przeze mnie koncert Alastora zamienił się w kłębkę wkurwy, zawinił na całej linii organizator, co boli o tyle że są to moi znajomi. Nie miałem jak z nimi pogadać po samym koncercie, bo wolałem czym prędzej lecieć na ostatni autobus, no ale tak się nie robi. O tyle dobrze, że dzięki nim nie zapłaciłem tych zdzierskich 20 zł za bilet. Eh... Jestem zły bardzo jejciu jejciu
Co to miało być. Przyszedłem tylko na Alastora, który miał zacząć grać koło godziny 20. O tej godzinie stawiwszy się klubie, dowiedzieliśmy się, że jeszcze nie zaczął grać pierwszy zespół. Dobra, zdarza się, poszliśmy na browar. Sytuacja ta powtórzyła się jeszcze 2krotnie w ciągu godziny. No i tak w końcu ulokowaliśmy się na dobre koło 22 w klubie. Właśnie kończył grać Testor, miał się montować Alastor. Wszystko super, ale co to była za organizacja to się w pale nie mieści. Całkowita zmiana perkusji i nagłośnienie wszystkiego trwało ok. godziny. W końcu o tej zasranej 23 (!) wszedł na scenę Alastor, Robert totalnie wkurwiony powiedział parę niemiłych słów w stronę organizacji koncertu, ale zaczęli grać, nawet sobie intro ucięli żeby od razu zasuwać. Nagłośnienie było jakie było, mnie to mało interesowało, machałem bańką. Zagrali ok. 35 minut. Zagrali 5 nowych numerów i tylko 1 stary - Oko z tyłu głowy. Przed koncertem Robert mi gadał (już totalnie nabuzowany, przez opóźnienie), że zagrają ze starych jeszcze przynajmniej Zło i Nieprawdopodobne (co jest oczywiste chyba). Ale nie, nie zagrali. Bo zasrany nagłośnieniowiec, przerwał im arcy chamsko koncert, puszczając w trakcie koncertu muzykę z głośników. Szczyt wszystkiego. Ja rozumiem, że można tak zrobić kapeli, która jest jakimś gniotem zaczynającym obsługę instrumentów, no ale nie zespołowi, który nie grał w Warszawie od przeszło 14 lat i jest pieprzoną legendą.
No i tak tyle oczekiwany przeze mnie koncert Alastora zamienił się w kłębkę wkurwy, zawinił na całej linii organizator, co boli o tyle że są to moi znajomi. Nie miałem jak z nimi pogadać po samym koncercie, bo wolałem czym prędzej lecieć na ostatni autobus, no ale tak się nie robi. O tyle dobrze, że dzięki nim nie zapłaciłem tych zdzierskich 20 zł za bilet. Eh... Jestem zły bardzo jejciu jejciu
- ironBIDDAF
- -#Trooper

- Posty: 375
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
- Skąd: Nekropolia
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
»Wokalista Alastora: "Gramy bez intra bo nam się tutaj ludzie zestarzeją"
»wokalista pierwszego zespołu, który grał "jako że mamy duże opóźnienie to będizemy grać 2x szybciej"
Virgin Snatch - gwiazda wieczoru - zaczęło grać o 01:03 a skończyło o 01:57. Gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądało to bym w ogóle nie przychodził. Masa czasu zmarnowana
»wokalista pierwszego zespołu, który grał "jako że mamy duże opóźnienie to będizemy grać 2x szybciej"
Virgin Snatch - gwiazda wieczoru - zaczęło grać o 01:03 a skończyło o 01:57. Gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądało to bym w ogóle nie przychodził. Masa czasu zmarnowana
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
Sceptic zagrał w końcu?
- ironBIDDAF
- -#Trooper

- Posty: 375
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
- Skąd: Nekropolia
Re: 05/04/2009 - ALASTOR - Warszawa @ Radio Luxembourg
Tak. Nawet spoko grali.