Chyba byłoby lepiej, ale w końcu w Clansman śpiewali i nie było tak znowu cicho....real_alien pisze:Ale czy nie lepiej gdyby w tych fragmentach pogłośniono publikę?
Death On The Road - album live!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Death On The Road - album live!
Re: Death On The Road - album live!
Nie daloby sie. Publicznosci nie da sie poglasniac w nieskonczonosc, bo mikrofony ktore ja nagrywaja lapia tez to co leci ze sceny. Tak samo jest z wokalem i perkusja. Nagrania nie sa sterylnie czyste i nie zawsze da sie z tym cos zrobic.Ale czy nie lepiej gdyby w tych fragmentach pogłośniono publikę?
Re: Death On The Road - album live!
No to lepiej postąpili wstawiając bruca 
Re: Death On The Road - album live!
Według mnie koncertówka powinna posiadać charakterystyczne cechy - wstawki przed utworami, głośna publiczność, itd. DOTR tego nie ma, więc sporo osób powie, że taki np. Beast Over Hammersmith jest lepszy. Ja także to popieram, gdyż wolę "surowe" brzmienie (brak dodatków studyjnych - tylko remastering). Co byśmy mówili to i tak pan Harris wie najlepiej. Np. tak jak w przypadku Rock In Rio dvd (niby zbyt szybkie, irytujące wręcz klatki obrazu, a jednak się podoba - nagrody w wielu krajach także coś oznaczają
) oraz audio ("wycięte" błędy).
Re: Death On The Road - album live!
Bo sami zawalili sprawę koncert to koncert i musi mieć oprawkę a DOTR nie ma i traci na ty Baaaaaaardzo wiele....BartSmith pisze:Według mnie koncertówka powinna posiadać charakterystyczne cechy - wstawki przed utworami, głośna publiczność, itd. DOTR tego nie ma , więc sporo osób powie, że taki np. Beast Over Hammersmith jest lepszy.
Re: Death On The Road - album live!
A ja mam takie pytanie apropo Dance of Death na Death on the Road. Czy nie uważacie, że zespół strasznie pływa i nie trzyma rytmu? Nagle zwalnia itp.
Re: Death On The Road - album live!
ten utwór jak dla mnie jest zrąbany do granic możliwości.... Głos Bruca we wstępie jest jak dla mnie nie najwyższych lotów, a o to akurat się nie bałem, bo myślałem że potym co pokazał na RiR w dream of mirror poradzi sobie z ty świetnie.... a tu takie rozczarowanie...Piwowarus pisze:A ja mam takie pytanie apropo Dance of Death na Death on the Road. Czy nie uważacie, że zespół strasznie pływa i nie trzyma rytmu? Nagle zwalnia itp.
a w tej części muzycznej na początku jest nieźle... pierwsze solówki potem zespół gra razem i tu jest znowu kicha.... dalsze solówki są do kitu, brzmią fatalnie...
-
ropuch
Re: Death On The Road - album live!
no ja mam nadzieje ze tak bedzie, a jesli sie okaze ze i dvd bedzie okrojone to zaczne sobie zle myslec o mejdejachEvE pisze:P
Liczę tylko, że na DVD one będą i generalnie będzie to taka właśnie extended version.
Re: Death On The Road - album live!
A juz nie marudzcie!!
Zarzucie sobie teraz DOTR na dobry poczatek dnia i do roboty 
DOTR z rana jak smietana!!
DOTR z rana jak smietana!!
Re: Death On The Road - album live!
A żebyś wiedział, że Cię posłucham 
Re: Death On The Road - album live!
... he,he ... a ja mam od dzisiaj urlop :beer co oczywiście nie zmienia faktu aby nie włączyć ,,Death On The Road" i VOLUME na Maxa ... no może nie tak na Maxa ale mocno podkręcone :rocx
Re: Death On The Road - album live!
Dance of death zawsze dziwnie brzmialo live, przede wszystkim dlatego ze brzmienie samych gitar w studiu znacznie odbiegalo od tego co dali na koncercie. Tak naprawde na plycie gra jeden akustyk - prawdopodobnie Adrian, glowna przestrzen nalezy do Janicka a Dave stanowi tam role wypelniacza.
Na koncercie akustyk Jana strasznie brzmi i jest na pierwszym planie a pozostale gitary gdzies z tylu pozniej wchodza. Do tego zawsze grali intro wolniej, byc moze starali sie stworzyc w ten sposob specyficzna atmosfere opowiesci. Jesli chodzi o Brucea to nawet fajnie spiewa jednak koncowka wolnej czesci gdzie trzeba spiewac agresywnie jest troche nieudana.
Na koncercie akustyk Jana strasznie brzmi i jest na pierwszym planie a pozostale gitary gdzies z tylu pozniej wchodza. Do tego zawsze grali intro wolniej, byc moze starali sie stworzyc w ten sposob specyficzna atmosfere opowiesci. Jesli chodzi o Brucea to nawet fajnie spiewa jednak koncowka wolnej czesci gdzie trzeba spiewac agresywnie jest troche nieudana.
Can The End Be At Hand?
Re: Death On The Road - album live!
Trochę to mało powiedzianeStranger pisze:jednak koncowka wolnej czesci gdzie trzeba spiewac agresywnie jest troche nieudana
Re: Death On The Road - album live!
Jak sama nazwa wskazuje płyta koncertowa to ma to byc pelen zapis koncertu a nie wywalone wstawiki, pociete utwory , dogranie wokalu, ściszenie publiczności chociarz czy az tak sciszono to nie wiem bo niemcy sa kiepscy
mam nadzieje ze dvd bedzie lepsze
-
ropuch
Re: Death On The Road - album live!
powinni nagrac koncert z wrockaMiras pisze:Jak sama nazwa wskazuje płyta koncertowa to ma to byc pelen zapis koncertu a nie wywalone wstawiki, pociete utwory , dogranie wokalu, ściszenie publiczności chociarz czy az tak sciszono to nie wiem bo niemcy sa kiepscymam nadzieje ze dvd bedzie lepsze
Re: Death On The Road - album live!
a co sądzicie o Can I Play...??
Wg mnie to ten utwór jest delikatnie mówiąc kiepski i nie mam pojęcia co on robi w setliście...
A wypadł... No właśnie ja jeszcze nie mam wyrobionej do końca opinii... Ale wkurzają mnie te klawisze czy coś tam w tle.... brzmi to tragicznie...
Wg mnie to ten utwór jest delikatnie mówiąc kiepski i nie mam pojęcia co on robi w setliście...
A wypadł... No właśnie ja jeszcze nie mam wyrobionej do końca opinii... Ale wkurzają mnie te klawisze czy coś tam w tle.... brzmi to tragicznie...
Re: Death On The Road - album live!
CIPWM nie lubie ogólnie, ale w tej setliście za bardzo mi nie przeszkadza. Śmieszny jest ;] Aczkolwiek z Seventh Sona wolałbym usłyszeć chociażby takie Only The Good Die Young.
Re: Death On The Road - album live!
heh ja z Seventh sona wolałbym usłyszeć cokolwiek tylko nie Can I i the phropercy...... reszta seventh sona porócz tych dwóch jest cudownaYaaqb pisze:Aczkolwiek z Seventh Sona wolałbym usłyszeć chociażby takie Only The Good Die Young.
Re: Death On The Road - album live!
Prophecy też złe nie jest...
Re: Death On The Road - album live!
Mizernie. Nie wydaje mi się tak energiczny jak reszta uworów. Pozatym szczerze to wolałabym inny utwór z SS..syzygy pisze:a co sądzicie o Can I Play...??




