Death On The Road - album live!

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jakie wersje "Death On The Road" planujesz zakupić?

Wszystkie (2CD, 2DVD, 2LP)
16
8%
tylko 2CD
32
16%
tylko 2DVD
76
39%
tylko 2LP
3
2%
2CD, 2DVD
48
24%
2CD, 2LP
0
Brak głosów
2DVD, 2LP
0
Brak głosów
Nie zamierzam zakupić tego wydawnictwa
21
11%
 
Liczba głosów: 196

MaYeR
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 485
Rejestracja: pn mar 31, 2003 12:55 pm
Skąd: Lublin

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: MaYeR »

Yaaqb pisze: O nagrywanie "Dance Of Death" na żywo w studiu mi chodziło :) No dobra, nieważne :P
Wiem o co Ci chodzilo i dlatego pytalem co to ma wspolnego z Death On The Road.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: syzygy »

Yaaqb pisze:O nagrywanie "Dance Of Death" na żywo w studiu mi chodziło
Już Bruce nagrał coś takiego jak Alive in studio A i z tego co słyszałem to nieciekawe to jest........
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: zygfryd »

Tak, miałem okazję przesłuchać tego całego DotR i najbardziej charakterystyczny w złym znaczeniu tego słowa był zdecydowanie Lord of the flies. Co jak co, ale IMO kawałki z X Factora powinien śpiewać tylko Blaze, bo tylko on sie do nich nadaje (świetny mroczny klimacik). Tymczasem Bruce zrobił z tego utworku paradę i zupełnie niepotrzebny pokaz swoich umiejętności (szczególnie chodzi mi o refren). Kompletny badziew.
TNOTB też mi zapadł w pamięć z racji tego, że skojarzył mi się także negatywnie z Live at donington, gdzie wersja była skopana brzmieniowo. Na szczęście całkiem całkiem wypadł Run to the hills, tak przeze mnie nie lubiany na koncertówkach.
Całkiem fajny Journeyman, Paschendale, Wildest dreams (szkoda że tak bardzo słyszane podbicie publiki w refrenie), Can i play with madness i Fear of the dark.

Wyawnictwa na razie jednak nie kupię, nie jest dla mnie warte tych 60zł, tym bardziej, że mam wszystkie oficjalne koncertówki i słuchanie po raz 75486 Iron maiden i Hallowed be thy name nie widzi mi się różowo.
Dziękuję za uwagę. ;)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: syzygy »

zygfryd pisze:Co jak co, ale IMO kawałki z X Factora powinien śpiewać tylko Blaze, bo tylko on sie do nich nadaje (świetny mroczny klimacik)
Eeeeee nie genaralizujmy... o ile LoTF faktycznie może nie jest super, to Clansman i Sign of the Cross wymiatają :rocx A w krosie początek i koniec Bruce śpiewa bardziej mrocznie od Blaza..... Aha a klasztorne yeayeahyeahw środku Sign śpiewa Bruce czy tylko mi się wydaje??
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Szymon »

zygfryd pisze:Tak, miałem okazję przesłuchać tego całego DotR i najbardziej charakterystyczny w złym znaczeniu tego słowa był zdecydowanie Lord of the flies. Co jak co, ale IMO kawałki z X Factora powinien śpiewać tylko Blaze, bo tylko on sie do nich nadaje (świetny mroczny klimacik). Tymczasem Bruce zrobił z tego utworku paradę i zupełnie niepotrzebny pokaz swoich umiejętności (szczególnie chodzi mi o refren). Kompletny badziew.
Mnie sie podoba, szczegolnie dodatkowy riff Adriana :) Mnie tam Bruce do kawlkow Blaze pasuje i to czesto bardziej niz sam Blaze.
syzygy pisze:Aha a klasztorne yeayeahyeahw środku Sign śpiewa Bruce czy tylko mi się wydaje??
Jesli myslimy o tym samym to nie Bruce to spiewa tylko sample ;)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: syzygy »

Szymon pisze:Jesli myslimy o tym samym to nie Bruce to spiewa tylko sample
Ja myślę o tej przerwie w utworze ok. 5-6 min
Awatar użytkownika
Misio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Misio »

Szymon pisze: Mnie sie podoba, szczegolnie dodatkowy riff Adriana :) Mnie tam Bruce do kawlkow Blaze pasuje i to czesto bardziej niz sam Blaze.
Dokładnie. Poza tym LotF to jeden z mniej mrocznych kawałków na X-F i idealnie nadaje się na koncert. Wykonanie Bruce'a jest dla mnie wspaniałe, niesamowicie oryginalne, nie mam nic do zarzucenia. No, jeśli chodzi o Dortmund to jedynie to, że wypadło minimalnie gorzej niż we Wrocku. Jako wokalista Bruce się świetnie sprawdza w wykonywaniu ''nie swoich'' kawałków, albowiem daje im powiew świeżości, nowego brzmienia. Kopiowanie Blaze'a (a dałby pewnie nieźle sobie rade) byłoby nie w jego stylu - poza tym godziłoby to w jego wokalno-artystyczną duszę. Dlatego dla mnie LotF to największy killer tamtej trasy, a także najlepszy kawałek na DotR.
KMFDM
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: zygfryd »

Może i LotF nie jest AŻ tak mroczny, ale Bruce skopał w tym pięknym wałku wsyzstko to, co się dało, przynajmniej moim zdaniem.
Boję się na samą myśl, co by było, gdyby na trasie DoD grali Man on the edge :? (wyobrażam sobie refren z charakterystycznymi 'górkami' Dickinsona :lol: ).
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Szymon »

syzygy pisze:Ja myślę o tej przerwie w utworze ok. 5-6 min
NO to sample te co na plycie - ja nie wiem gdzie tam niby Dickinson mialby byc. On w tym czasie popijal herbatke na backsatge'u :)

Greddo pisze:Dlatego dla mnie LotF to największy killer tamtej trasy, a także najlepszy kawałek na DotR.
Nie wiem czy najlepszy, ale az sobie zapodalem na doladowanie :) Teraz wracam do roboty :)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: syzygy »

Szymon pisze:NO to sample te co na plycie - ja nie wiem gdzie tam niby Dickinson mialby byc. On w tym czasie popijal herbatke na backsatge'u
ale brzmi to inaczej niż na iksie....
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Rainmaker. »

Hmm… tak ogólnie to wiele numerów na "Death On The Road" wypada najgorzej na tle wszystkich dotychczasowych koncertówek - niestety.
Awatar użytkownika
Metalophil
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1944
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Metalophil »

a mnie się wydaje że Wy jakoś na siłe się doszukujecie wad tego albumu. Mnie się on podoba od początku do końca i imho jest to najlepsza koncertówka Maiden :rocx I zdecydujcie się w końcu na jakąś wersję bo w tej chwili zachodzi tu pewna sprzeczność:wink: :
1. Są dogrywki w studio - źle
2. Nie ma dogrywek - też źle :lol:

wniosek - Polakom nigdy nie dogodzisz :wink:
Awatar użytkownika
Misio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Misio »

Zauważyłem, że na tym forum jest tak zawsze. Za jakiś (dłuższy) czas Ci negatywnie nastawieni zmienią zdanie, a ja znowu będę mógł powiedzieć ''a nie mówiłem?'' :)

Ja jeszcze nie stwierdzam pomimo mego uwielbienia jednak, że jest to najlepsza koncertówka. Przyjdzie na to czas. 8)
KMFDM
Awatar użytkownika
jesper
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1313
Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: jesper »

Metalophil pisze:a mnie się wydaje że Wy jakoś na siłe się doszukujecie wad tego albumu. Mnie się on podoba od początku do końca i imho jest to najlepsza koncertówka Maiden :rocx
... w tym miejscu mozna polemizować ... dla mnie to na 100% nie jest najlepszy album IRON MAIDEN live, co nie świadczy o tym że jest słaby ... kwestia gustu, w moim odczuciu mógłby zostać lepiej wyprodukowany [jednak odnosi sie to głównie do klimatu koncertu i faktu jak został pocięty] ... ,,Death On The Road" cenię głównie za REWELACYJNE wersje kawałków z ,,Dance of Death" :rocx
Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Piwowarus »

http://www.cgm.pl/konkursy/wyswietl.php?ID=4250443 Konkurs w którym mozna wygrać płytę. Może komus sie poszczęści.
Sashh
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 142
Rejestracja: pt maja 28, 2004 12:42 am

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Sashh »

to jeszcze dwa slowka o wkladce i wygladzie plyt: okladka to rzecz dla mnie bardzo wazna, podobnie jak ksiazeczka. nie z powodu jakiegos burzujostwa, tylko dlatego, ze nadają one klimat wydawnictwu. o ile o okladce wypowiadalem sie juz bardzo pozytywnie (powiew swiezosci), to reszta wkladki daje dobry przedsmak wydania dvd - patrzac na te zdjecia po prostu zaluje, ze premiera 24.10. Wyglad plyt tez ciekawy - kola od wozu. Zdjecie z tylu rowniez ok.

wracajac do samej muzyki - faktycznie, bardzo szkoda, ze wycieli wiekszosc zapowiedzi - pierwsza plyta to 50, a druga 44 minuty muzyki - nie wiem czym kierowano sie przy cieciu, ale ja spokojnie zostawilbym zapowiedzi i okrzyki w przerwie miedzy iron maiden i journeymanem. Oby na dvd nie spieprzyli tego ;]

*EDIT*

wykonanie Lord of the Flies jest GENIALNE, wara! ;]
Stranger
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 346
Rejestracja: pn maja 26, 2003 6:43 pm
Skąd: Piaseczno

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Stranger »

Mysle ze dla osob ktore nie bardzo sie wsluchiwaly w trase Dance of death, nowa koncertowka moze byc powalajaca i swietna.

Dla mnie jest dobra. Dobra dlatego ze slyszalem z 10 bootow z tej trasy i jestem pewien ze Dortmund w porownaniu z niektorymi koncertami byl slaby. Troche sie zawiodlem bo wiem ze byly lepsze koncerty. Fajnie jest posluchac nowych utworow live, ale mogloby byc jeszcze lepiej :wink:
Can The End Be At Hand?
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: zygfryd »

Metalophil pisze:1. Są dogrywki w studio - źle
2. Nie ma dogrywek - też źle
Domyślam się, że pijesz m.in. do mnie...
Chodzi mi o to, że na takim np. RiR publiczka jak dla mnie nie była aż tak słyszana, żeby pierwszą myślą po jej usłyszeniu było podbicie. Tymczasem jak tutaj usłyszałem ww. Wildest dreams, a konkretnie refren, to 'zbyt nachalna' publiczność była moją pierwszą myślą.

Poza tym koncertówka nie musi być zła, jeśli nie ma na niej wyraźnyxh podśpiewów oglądajacych koncert - Live at donington wyszedł nawet nieźle jak na tamtą formę zespołu.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: syzygy »

Metalophil pisze:. Są dogrywki w studio - źle
2. Nie ma dogrywek - też źle

wniosek - Polakom nigdy nie dogodzisz
ale tu się nie o dogrywki sprawa rozbija :!:
Ja widzę tu za to olbrzymią niekonsekwencje ze strony zespołu a nie fanów... Patrzcie:
Rock in Rio- są dogrywki w studio ale są zostawione okrzyki Bruca itp. i całe szczęście....

DOTR- nie ma dogrywek ale za to wycięli okrzyki....

i gdzie tu konsekwencja?? Jak już chcą robić sterylny album Live to niech zrobią go od a do z a nie pół na pół....

rock in rio wiele nie straciło na dogrywkach, ba być może nawet zyskało, za to DOTR stracił cały urok koncertu.... Nie mówię że ta koncertówka jest zła, ale dziwi mnie to posunięcie zespołu, co chcieli przez to osiągnąć???
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Death On The Road - album live!

Post autor: Szymon »

Steve mial taki kaprys i juz. Uznal ze tak bedzie lepiej, a jak wiesz z sierzantem Harrisem sie nie dyskutuje ;)
ODPOWIEDZ