Ale swoją drogą to 26 miejsce jest dobre
Death On The Road - album live!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Death On The Road - album live!
Mandaryna rules!
Ale swoją drogą to 26 miejsce jest dobre
Ale swoją drogą to 26 miejsce jest dobre
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Death On The Road - album live!
No nie jest to rewelacja biorąc pod uwagę to, że Dance of Death zadebiutowało bodajże na 2 czy 3 miejscu.
Ale jak na koncertówkę to nieźle choć mogłaby się znaleźć w top 20...
Pozycje z innych krajów:
#6: Finland
#7: Sweden
#12: Norway
#14: France
#17: Italy
#17: Switzerland
#18: Spain
#22: U.K.
#27: Ireland
#39: Holland
Pozycje z innych krajów:
#6: Finland
#7: Sweden
#12: Norway
#14: France
#17: Italy
#17: Switzerland
#18: Spain
#22: U.K.
#27: Ireland
#39: Holland
Re: Death On The Road - album live!
no narazie 26 miejsce...ale będzie lepiej :rocx
Re: Death On The Road - album live!
U mnie w gminie Częstochowa nie ma jeszcze w żadnym sklepie 2CD Death On The Road. Patologia. Nawet w Media Markt.
Re: Death On The Road - album live!
Dziś słuchając Antyradia usłyszałem zapowiedź, że w Koncertowym Wtorku o godzinie 22.00 ma być puszczonu koncert Death on the Road !
Re: Death On The Road - album live!
noo , wiec sluchalem juz. raz,ale sluchalem no i mam.
Na pewno nie jest to najlepsza koncertowka IM, Rock In Rio przebic nie przebije :>
Ogolnie wszystko jest w jak najlepszym porzadku co by sie tu duzo nie rozpisywac. I zeby nie bylo,ze marudze. To dla mnie jest tu jednak jeden duzy,powazny minus. Wokal. Tak, wyraznie slychac chorobe ktora B. przechodzil . Spiewa inaczej, a jeszcze pamietajac czysciutkie wykonania na Dance of Death, tu mi tego brakuje i odbiera koncertowi pelnosc-przyzwyczailem sie do idealnego Dickinsona :]
Druga rzecza, ktora troche nurtuje, ale jakos przeboleje, to powklejana publicznosc (albo mi sie tak wydaje...)
Ogolnie album przyjemny, fajnie sie tego slucha (ale Journayman in Wroclaw mial dla mnie wiecej plusow i zdecydowanie lepszy klimat
)
No i najlepsze wykonanie Wrathchild jakie w zyciu slyszalem.
Ale calosc na pewno za, RiR i LAD. Tak na trzecim miejscu
Na pewno nie jest to najlepsza koncertowka IM, Rock In Rio przebic nie przebije :>
Ogolnie wszystko jest w jak najlepszym porzadku co by sie tu duzo nie rozpisywac. I zeby nie bylo,ze marudze. To dla mnie jest tu jednak jeden duzy,powazny minus. Wokal. Tak, wyraznie slychac chorobe ktora B. przechodzil . Spiewa inaczej, a jeszcze pamietajac czysciutkie wykonania na Dance of Death, tu mi tego brakuje i odbiera koncertowi pelnosc-przyzwyczailem sie do idealnego Dickinsona :]
Druga rzecza, ktora troche nurtuje, ale jakos przeboleje, to powklejana publicznosc (albo mi sie tak wydaje...)
Ogolnie album przyjemny, fajnie sie tego slucha (ale Journayman in Wroclaw mial dla mnie wiecej plusow i zdecydowanie lepszy klimat
No i najlepsze wykonanie Wrathchild jakie w zyciu slyszalem.
Ale calosc na pewno za, RiR i LAD. Tak na trzecim miejscu
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Death On The Road - album live!
Wiem, że zadam prymitywne pytanie, ale... czemu?(...)ale Journayman in Wroclaw mial dla mnie wiecej plusow i zdecydowanie lepszy klimat
Re: Death On The Road - album live!
1. bo tam bylem
2. bo Dickinson w formie wokalnej jest tam lepszej
3. byl to naprawde wspanialy koncert
DVD oficjalne kupie na pewno, bo uwazam to za swietny show, z genialna scenografia i muzyka przedewszystkim.
Super,ze to wydaja, tylko czemu akurat koncert z Dortmundu...
?
Mysle,ze taka sobie forma wlasnie Bruce'a jest dla mnie lekkim minusem.
Ktory na dvd bedzie sie dalo przezyc, bo beda tam inne efekty :]
2. bo Dickinson w formie wokalnej jest tam lepszej
3. byl to naprawde wspanialy koncert
DVD oficjalne kupie na pewno, bo uwazam to za swietny show, z genialna scenografia i muzyka przedewszystkim.
Super,ze to wydaja, tylko czemu akurat koncert z Dortmundu...
Mysle,ze taka sobie forma wlasnie Bruce'a jest dla mnie lekkim minusem.
Ktory na dvd bedzie sie dalo przezyc, bo beda tam inne efekty :]
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Death On The Road - album live!
kupiłem to już jakiś czas temu, jak zwykle nie mogłem się oprzeć
hm, jak to puściłem po raz pierwszy to coś mi nie pasowało, teraz myślę, że może to tylko przez mój kiepski humor; koncertówka na pewno jest bardzo dobra, wszystko fajnie i wyraźnie brzmi, niezły repertuar, tylko trochę nie ma wrażenia pełnego koncertu. ale w końcu to maiden, więc bawię się bardzo dobrze podczas słuchania no i wydałem trochę kasy więc musiało mi się spodobac
hm, jak to puściłem po raz pierwszy to coś mi nie pasowało, teraz myślę, że może to tylko przez mój kiepski humor; koncertówka na pewno jest bardzo dobra, wszystko fajnie i wyraźnie brzmi, niezły repertuar, tylko trochę nie ma wrażenia pełnego koncertu. ale w końcu to maiden, więc bawię się bardzo dobrze podczas słuchania no i wydałem trochę kasy więc musiało mi się spodobac
Re: Death On The Road - album live!
Juz o tym pisałem. Wydali koncertówkę audio z Dortmundu, ponieważ za jakiś czas wydadzą dvd - koncert został profesjonalnie nagrany przez Vivę i chyba jest jedynym w całości z tego okresu (powód do wydania dvd z trasy DOD). Głupio byłoby wypuszczać np. audio z Wrocławia (slayer pisze:Super,ze to wydaja, tylko czemu akurat koncert z Dortmundu...?
Mysle,ze taka sobie forma wlasnie Bruce'a jest dla mnie lekkim minusem.
Ktory na dvd bedzie sie dalo przezyc, bo beda tam inne efekty :]
Re: Death On The Road - album live!
Bart---> ojj... no wlasnie-mogli zrobic jakis odbieg od normy
i niemcy byliby szczesliwy,a polacy jeszcze bardziej
i niemcy byliby szczesliwy,a polacy jeszcze bardziej
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Death On The Road - album live!
Mam i oceniam ;]
Plus:
-ładne tłoczenie płytek
-w większości atrakcyjna cena
-ładna wkładka, dobre zdjęcia i sprawia to bardzo w porządku wrazenie
-produkcja
Minus:
-okładka
-Bruce w kiepskiej formie
-koncert odbywa się na zasadzie kawałek- jakis szum-kawałek…
-z tego zapisu wynika ze koncert z publicznością był baaardzo kiepski…
-obok A Real live… najgorsza koncertowa Maiden i w ogole najsłabsza jaka ostatnio słyszałem…
No coz sad but true… jeśli tendencja kiepska płyta studyjna + kiepski koncert się będą powtarzac to naprawde po co to ciagnac dłużej? Smieszy mnie tez to ze ktos ze słabiutkiego show zachwyca sie i niemal na siłe robi drugie LAD albo RiR i niech ktos się nie tłumaczy ze tak robi PRAWDZIWY fan… fanatyzm z jeden strony a obiektywna ocena słabej płyty to już inna historia…
Plus:
-ładne tłoczenie płytek
-w większości atrakcyjna cena
-ładna wkładka, dobre zdjęcia i sprawia to bardzo w porządku wrazenie
-produkcja
Minus:
-okładka
-Bruce w kiepskiej formie
-koncert odbywa się na zasadzie kawałek- jakis szum-kawałek…
-z tego zapisu wynika ze koncert z publicznością był baaardzo kiepski…
-obok A Real live… najgorsza koncertowa Maiden i w ogole najsłabsza jaka ostatnio słyszałem…
No coz sad but true… jeśli tendencja kiepska płyta studyjna + kiepski koncert się będą powtarzac to naprawde po co to ciagnac dłużej? Smieszy mnie tez to ze ktos ze słabiutkiego show zachwyca sie i niemal na siłe robi drugie LAD albo RiR i niech ktos się nie tłumaczy ze tak robi PRAWDZIWY fan… fanatyzm z jeden strony a obiektywna ocena słabej płyty to już inna historia…
Re: Death On The Road - album live!
Ja akurat na obecny czas mam Maiden ... daleko gdzieś tam. Nie słucham już niemal niczego od prawie dwóch lat, więc płytke oceniam napewno obiektywnie. Jakoś większość utworów mi tak się już przejadła, że nie moge słuchać w całości żadnej ich płyty. A jednak DOTR bardzo mi się spodobała.
Z Twoich minusów uzasadniony i sensowny jest tylko ten drugi, z którym się całkowicie zgadzam.
Z Twoich minusów uzasadniony i sensowny jest tylko ten drugi, z którym się całkowicie zgadzam.
KMFDM
Re: Death On The Road - album live!
dokladnie. ale kurcze caly czas mam takie glupie wrazenie, ze ta plyta moglaby byc lepszaGreddo pisze:Ja akurat na obecny czas mam Maiden ... daleko gdzieś tam. (...)
Z Twoich minusów uzasadniony i sensowny jest tylko ten drugi, z którym się całkowicie zgadzam.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Death On The Road - album live!
No właśnie słucham Death On The Road i jak narazie podoba mi się
Ale do Rock In Rio brakuje mu troche 
Re: Death On The Road - album live!
A moim zdaniem zdecydowanie lepiej publicznośc sobie radzi na DOTR niż RIR, co do Bruca to faktycznie nie jest w najlepszej formie, ale mimo wszytko set lista jest tu zdecydowanie ciekawsza niż na pozostałych koncertówkach. Może po prostu mi sie już przejadły, no ale mimo wszytko Lord Of .... i No more ... i jeszcze Journyman sa tak swietnie wykonane, że ten album stawiam na 1 miejscu!!!
Re: Death On The Road - album live!
Które utwory są według Was najlepiej wykonane??
Moja Złota Trójka
-Paschendale wymiata!! Ten wstęp!! Ta recytacja Bruca!! MNIAM!!
-Hallowed By Thy Name- przewyższa wykonanie z RiR niemal pod każdym względem:)
- Brave New World- też ekstra na RiR bruce tak brzydko zaskrzeczał przy przejściu z wolnej częśći do szybszej a tu jest płynne przjście, rozumiecie o co mi chodzi??
Moja Złota Trójka
-Paschendale wymiata!! Ten wstęp!! Ta recytacja Bruca!! MNIAM!!
-Hallowed By Thy Name- przewyższa wykonanie z RiR niemal pod każdym względem:)
- Brave New World- też ekstra na RiR bruce tak brzydko zaskrzeczał przy przejściu z wolnej częśći do szybszej a tu jest płynne przjście, rozumiecie o co mi chodzi??
Re: Death On The Road - album live!
nie ma szans! u mnie BNW z DotR nie przejdzie, ten kawałek wykonany na RiR to mistrzostwo swiata!!! Paschandale zgadza sie swietnie zagrany, podoba mi sie tez Journeyman i Wildest dreams...syzygy pisze:Które utwory są według Was najlepiej wykonane??
Moja Złota Trójka
-Paschendale wymiata!! Ten wstęp!! Ta recytacja Bruca!! MNIAM!!
-Hallowed By Thy Name- przewyższa wykonanie z RiR niemal pod każdym względem:)
- Brave New World- też ekstra na RiR bruce tak brzydko zaskrzeczał przy przejściu z wolnej częśći do szybszej a tu jest płynne przjście, rozumiecie o co mi chodzi??
Re: Death On The Road - album live!
heh z Bravem to też nie jestem dokońca pewien co wolę.... w refrenie słabo słychać gitary a na RiR były takie soczyste...
Ale to przejście jest lepsze
Re: Death On The Road - album live!
U mnie zdecydowanie 1.Wildest, 2.Paschendale, 3.No More Lies, 4.Lord Of The Flies i 5.Journyman, może jeszcze 6.Dance Of Death. A oto dlaczego:
1. Po prostu wymiata
2. Wstęp swietny
3. Genialna publiczność
4. Zaskoczył mnie tak świetnym wykonaniem
5. Bo zawsze jest swietny
6. A tak sobie
1. Po prostu wymiata
2. Wstęp swietny
3. Genialna publiczność
4. Zaskoczył mnie tak świetnym wykonaniem
5. Bo zawsze jest swietny
6. A tak sobie

