Brzmienie płytek Maiden

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: syzygy »

Skąd masz te wykresy? jest jakaś polska strona siedząca w tych tematach?
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: soulburner »

Wykresy popełniłem sam :D
edit - pochodzą z programu Adobe Audition 1.5, żeby nie było, że se sam narysowałem :D

Polskiej strony poruszającej ten problem nie ma w ogóle. Przeszukująć światowy internet natknąłem się na sporo anglojęzycznych artykułów na ten temat. W Polsce - nic ;)

Dlatego sam popełniłem taki artykuł :mrgreen:
Linka w sumie mogę dać:
http://tragedy.ovh.org/index.php?id=loudness - to nie jest jeszcze oficjalna/ostateczna wersja ;)

edit - na temat produkcji płyt w polskim necie pewnie trochę jest, wystarczy poszukać info o masteringu.
You must gather your party before venturing forth.
MaYeR
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 485
Rejestracja: pn mar 31, 2003 12:55 pm
Skąd: Lublin

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: MaYeR »

Musze przyznac, ze bardzo ciekawy artykul i moze to byc przedmiotem ciekawej dyskusji.
Jednak - dales tam kilka wykresow utworow z "lat 80":
"Jest to przykładowy wykres fali dźwiękowej pięciominutowego utworu z połowy lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku."

Jest tylko jedno ale....jak sie domyslam te fragmenty pochodza z plyt CD a zauwaz, iz byly to nagrania ogolnie mowiac "zgrywane z tasm matek analogowych" na CD.
Jednym slowem - parametry, o ktorych mowisz odnoszac sie do lat '80 dotycza po prostu mozliwosci jakie dawaly/daja analogowe zrodla zapisu.

Mozna to porownac obecnie - chociaz nagrywa sie wszystko cyfrowo to jednak ta sama plyta np. Dance Of Death sluchana na analogu rozni sie dzwiekowo od tego samego albumu sluchanego na CD.
Ja na przyklad zauwazylem taka uproszczna prawidlowosc - albumy studyjne nagrywane po roku '90 technologia cyfrowa, wciaz brzmia lepiej na winylu. Jednak juz albumu koncertowego slucha sie lepiej na nosniku cyfrowym.
Nie zgodzilbym sie takze co do uproszczonego stwierdzenia, iz "basu Harrisa nie slychac dlatego, ze plyty nagrywane sa zbyt glosno".
Wydaje sie, ze po prostu nosnik cyfrowy nie oddalby dynamiki dzwieku 6 rownobrzmiacych instrumentow", wobec czego niektore instrumenty sa po prostu "schowane".
Jako przyklad polecam plyty "Rush" z lat '90 tam bas jest slyszalny bardzo dobrze ale chyba dlatego, ze jednoczenie slychac tylko 3 instrumenty.
Z drugiej strony patrzac - na plytach AC/DC nagranych w latach '80 takze nie slychac basu. Dlaczego?
To wszystko zalezy chyba od producenta i jego wizji brzmienia zespolu na plycie.

Nie da sie ukryc, iz vinyl ma lepsza dynamike oraz lepsze parametry niz plyta CD. Sa przeciez zespoly, ktore w ostatnich latach nagrywaja na sprzecie analogowym i takie plyty brzmia jak w latach '80. I ta roznica to tez wina/zaleta nosnikow analogowych i cyfrowych. Obecnie cyfrowe nagrywanie weszlo juz wszedzie wiec trzeba sie przyzwyczaic albo...czekac na lepsze formaty - jak chocby DVD-Audio czy tez SACD gdzie nie ma juz ograniczen jakie narzuca zwykla plyta CD co zmienia komfort sluchania o 180 stopni.
Znowu polecalbym testowanie Dance of Death (nagrywane wlasnie technika dzwieku 5.1) na analogu, Cd i DVD-Audio. Chyba nie musze mowic, na jakim nosniku ten album pokazuje swoja moc. Slychac i bas i gitary i wyrazny wokal i pelne, dynamiczne brzmienia. Ja go uwielbiam.

ps. co do virtual XI to nie jest to dobry przyklad do testow. Plyta brzmi jakby byla nagrywana na "setke" na komputerze z amatorskim oprogramowaniem typu "Soundforge".
Album brzmi kiepsko bo producentem byl Harris, ktory dopiero co uczyl sie tego "rzemiosla" i nie da sie ukryc to slychac....
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: syzygy »

MaYeR pisze: DVD-Audio.
A właśnie- kiedy mniej więcej to DVD- Audio wyprze z użytku normalne Audio-CD? Są już discmany na DVD-Audio czy to DVD audio obejmuje tylko dźwięk 5.1 kóry jest niemożliwy do uzyskania na discmanach?

soulburner pisze:ps - momentami Chemical Wedding ma nieco zbyt przytłumione brzmienie, głównie w "Machine Men"
hehe też zawsze mam takie wrażenie, że Machine Man jest trochę przytłumiony, ale ogólnie Roy Z jest świetnym producentem i na razie nie zawiodłem się jeszcze na jego produkcji. Dlaczego Harris wziął sobie jakiegoś Shirleya a nie zaprzyjaźnionego z Brucem Roya?
Awatar użytkownika
APPARITION
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 121
Rejestracja: pn lis 21, 2005 11:19 pm
Skąd: Paschendale

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: APPARITION »

syzygy pisze:Dlaczego Harris wziął sobie jakiegoś Shirleya a nie zaprzyjaźnionego z Brucem Roya?
W sumie mógł by wziąść ale i tak Martin Birch Rządzi!!! :)
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: Matek »

syzygy pisze: Dlaczego Harris wziął sobie jakiegoś Shirleya a nie zaprzyjaźnionego z Brucem Roya?
ja też uważam Roya za świetnego muzyka i producenta ale imho Shirley jest lepszy w tym ostatniim [udowodnił to BNW]

a brzmienie Machine Man jest najlepsze jakie moze być. ten utwór MA tak brzmieć :lol: :wink:
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: soulburner »

Słyszałem "Dance of Death" w 5.1, niestety nie w w 'pełnej' wersji DVD-Audio, lecz DTS. Nie wiem jaka jest różnica między DTS a DVD-A, jednak to co słyszałem, nie brzmiało najlepiej ;) Spodziewałem się głębszego basu, w końcu mamy osobny kanał subwoofer'a, jednak niknie on tak samo jak na CD-Audio :( Wkrótce będę mógł posłuchać ścieżki DVD-Audio, jak tylko kupię nagrywarkę dvd do kompa ;)

Rozumiem, że płyty w latach 80'ych powstawały wpierw analogowo i później przetwarzane były na postać cyfrową. Ale czy np. solowe płytki Dickinsona typu "Chemical Wedding" czy "Tyranny of Souls" są produkowane taką metodą? Szczerze mówiąc nie wiem, stąd moje pytanie :D Wydaje mi się, że zostały nagrane cyfrowo, jednak ich brzmienie jest fantastyczne, szczególnie "ToS".

Poza tym... jeśli wiadomo, że brzmienie cyfrowe jest gorsze od analogowego, to czemu nie wrócić do czegoś, co brzmi lepiej? :P
Czytałem jednak w jednym z artykułów, w którym poruszano temat "Loudness Wars", że aktualne cyfrowe metody produkcji nagrań nie są w pełni wykorzystywane, właśnie ze względu na "wojny głośności" - płyty nagrywane są tak głośno, że dźwięk musi zostać znacznie skompresowany, a wręcz przekompresowany.
MaYeR pisze:co do virtual XI to nie jest to dobry przyklad do testow. Plyta brzmi jakby byla nagrywana na "setke" na komputerze z amatorskim oprogramowaniem typu "Soundforge".
O, w końcu ktoś potwierdza moją opinię o tym albumie ;) Wspominasz o amatorskim oprogramowaniu typu SoundForge - oto fragment dotyczący głośności dźwięku z jego Helpa:
"Normalizacja [pogłaśnianie dźwięku] do 0dB (...). Jeśli tak zrobisz, cała dynamika sygnału zostanie spłaszczona i wszystkie szczytowe wartości zostaną obcięte lub poważnie skompresowane. Normalizowanie szytowej wartości do 0dB jest w porządku, jednak normalizacja RMS [całego sygnału] powyżej -6dB obniża jakość dźwięku".
Analiza "Rainmaker":
Średnia moc RMS: -6.56 dB
Maksymalna moc RMS: -3.2dB
Ilość prawdopodobnie obciętych próbek: 653

Analiza "Heaven Can Wait":
Średnia moc RMS: -17.18 dB
Maksymalna moc RMS: -10.48 dB
Ilość prawdopodobnie obciętych próbek: 0

(słówko wyjaśnienia - są to wartości ujemne i im bliżej zera, tym głośniej i gorzej. Analiza z programu Adobe Audition).

Może zaczyna mnie brać audiofilia, nie wiem :D

edit - gdzie i za ile można dostać analog DoD? :P
You must gather your party before venturing forth.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: Matek »

soulburner pisze:edit - gdzie i za ile można dostać analog DoD? :P
w sieci nei dla idiotów za 60 zł
MaYeR
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 485
Rejestracja: pn mar 31, 2003 12:55 pm
Skąd: Lublin

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: MaYeR »

soulburner pisze:Słyszałem "Dance of Death" w 5.1, niestety nie w w 'pełnej' wersji DVD-Audio, lecz DTS. Nie wiem jaka jest różnica między DTS a DVD-A, jednak to co słyszałem, nie brzmiało najlepiej ;) Spodziewałem się głębszego basu, w końcu mamy osobny kanał subwoofer'a, jednak niknie on tak samo jak na CD-Audio :(
Wiesz, nie bedziesz mial basu takiego jak na Piece Of Mind bo DoD produkowal Kevin. I tu nie chodzi o glosnosc ale o inna wizje brzmienia zespolu.
soulburner pisze:Rozumiem, że płyty w latach 80'ych powstawały wpierw analogowo i później przetwarzane były na postać cyfrową. Ale czy np. solowe płytki Dickinsona typu "Chemical Wedding" czy "Tyranny of Souls" są produkowane taką metodą? Szczerze mówiąc nie wiem, stąd moje pytanie :D Wydaje mi się, że zostały nagrane cyfrowo, jednak ich brzmienie jest fantastyczne, szczególnie "ToS".
Bo je tez produkowal kto inny z jeszcze inna wizja :)
Zmierzam do tego, ze od tego sa rozni producenci aby kazdy album brzmial inaczej.
soulburner pisze:Poza tym... jeśli wiadomo, że brzmienie cyfrowe jest gorsze od analogowego, to czemu nie wrócić do czegoś, co brzmi lepiej? :P
Odpowiedz jest prosta i udzielona w jednym z wywiadow jakich udzielil chyba Steve...czas.
Nagranie tej samej plyty za pomoca sprzetu analogowego zajeloby z 10x dluzej.
A jak mowil Harris - kapela wchodzi do studia opracowujac utwory i chca aby w kazdej chwili mogli zmienic dana sciezke a nie czekac pol dnia az sie przewinie tasma do wybranego momentu.
soulburner pisze:"Normalizacja [pogłaśnianie dźwięku] do 0dB (...). Jeśli tak zrobisz, cała dynamika sygnału zostanie spłaszczona i wszystkie szczytowe wartości zostaną obcięte lub poważnie skompresowane. Normalizowanie szytowej wartości do 0dB jest w porządku, jednak normalizacja RMS [całego sygnału] powyżej -6dB obniża jakość dźwięku".
Ja naprawde w to watpie aby producent z tak ogromnym doswiadczeniem jak Kevin Shirley uzywal tak prymitywnej metody podglasniania dzwieku jak zaznaczenie utworu i uzycie funkcji "Normalize".
Sadzie, ze efekt koncowy jest wynikiem calkiem innych operacji na sciezkach.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: soulburner »

Nie twierdzę, że Kevin uruchamia SoundForge i daje Normalize :D
Wyraźnie jest zaznaczone, że dźwięk, którego całkowita głośność przekracza -6dB staje się zniekształcony. I kropka, nieważne, czy normalize, czy inne bardziej profesjonalne manipulacje ścieżkami - ważne, że końcowy wave jest taki, a nie inny.

Ogólnie to widzę, że nie ma sensu walczyć z Loudness Wars, skoro fani Iron Maiden nie mają nic do zarzucenia jakości dźwięku nowym wydawnictwom. Ja niestety słuchać Dance of Death nie mogę. Po prostu się nie da :P
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: syzygy »

soulburner pisze: ich brzmienie jest fantastyczne, szczególnie "ToS".
Brzmienie ToS jest genialne :D Szczególnie perkusja w abduction i refrenie tytułowego kawałka brzmi wyśmienicie, potężnie :wink:
Awatar użytkownika
rasternet
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: śr lis 12, 2003 7:51 pm
Skąd: Olsztyn

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: rasternet »

Jak slysze ze Killers ma brzmienie do dupy to mnie w kurw jasny lapie. Ludzie nie mozna porownywac Killersow do DoD. Bo to dwie dekaty roznicy w technologi. Jak dla mnie Killers na swoj okres ma bardzo dobre brzmienie. Szczegolnie brzmienie sekcji rytmicznej. Bas i perka sa zrobione po mistrzowsku. Gitary tez brzmia mocno i czysto. Brzmienie Killers jest zdecdowanie lepsze od strony technicznej niz poprzedniczki. Dla przypomnienia Killers byla pierwsza plyta Maiden wyprodukowana pod okiem profesjonalistow. Czego nie da sie ukryc bo to slychac. Jak dla mnie to ideal jaki mozna bylo zrobic w tych warunkach. Co sie tyczy innych plyt.


Uwazam za ideal, ktorego sie nie czepne:
Killers
TNOTB
P
SSOASS
BNW
DoD

W tych plytach mi brakuje:
IM slychac ze plyta wydana malym nakladem finansowym (ale to chyba zrozumiale)
PoM jak bym to okreslil (matowe brzmienie)
SiT jak dla mnie za bardzo rockowa za malo metalowa.
NPFTD chcialbym by zamieniono brzmienie z FoTD bo w mojej ocenie jest plyta lepsza przez co jest krzywdzona w ocenach
TxF jak dla mnie za malo mroczne gitary. Mogly by byc bardziej ciezkie.
ropuch

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: ropuch »

rasternet pisze:Uwazam za ideal, ktorego sie nie czepne:
Killers
TNOTB
P
SSOASS
BNW
DoD
ja bym wykreslil Killers i dodal SIT i FOTD :)
Awatar użytkownika
rasternet
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: śr lis 12, 2003 7:51 pm
Skąd: Olsztyn

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: rasternet »

Nigdy w zyciu. Neeevvvvverrrrrrrrr :!:
:)
_R@sterNeT_
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: syzygy »

a ja bym powiedział, że NPOTD ma fajne brzmienie :P Inne od reszty dyskografii, ale pasujące do tej płytki :D
ropuch

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: ropuch »

Nigdy w zyciu.
czemu nie? nigdy w zyciu to Killersow bym tu nie umiescil :D
Awatar użytkownika
rasternet
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: śr lis 12, 2003 7:51 pm
Skąd: Olsztyn

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: rasternet »

Dla mnie Killers plumka idealnie. Wszystko jest wywazone idealnie. Nie ma przegiec. Praca sekcji nie zakluca odbioru gitar czy wokalu i odwrotnie. Killers to dla mnie ideal pracy sekcji rytmicznej. Ci kolesie graja jakby byli bracmi syjamskimi. Jednosc. Encyklopedyczna poprawnosc. Mistrzostwo. Zazwyczaj skupiam uwage na rifach ale na tej plycie perka i bas mnie porywa (Prodigal Son rozwala).
_R@sterNeT_
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: soulburner »

Oj, co panu ropuchowi nie pasuje w brzmieniu Killers? ;)

Jak to zgrabnie ujął rasternet, materiał ten ma brzmienie odpowiednie dla swojej epoki. Czuć w nim ducha lat siedemdziesiątych (specyficzna sekcja rytmiczna) i... i już ;)

Zwracam także uwagę na w sumie niewielkie różnice brzmieniowe między Killers a TNOTB :P
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: syzygy »

soulburner pisze:Zwracam także uwagę na w sumie niewielkie różnice brzmieniowe między Killers a TNOTB
Ke? dla mnie przepaść jest ogromna, kilers ma brzmienie brudne, którego też zresztą nie lubię za bardzo, a TNOTB bardziej wyszlifowane, każdy dźwięk ma swoje uzasadnienie :D
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: Brzmienie płytek Maiden

Post autor: soulburner »

Nooo, różnice są, jednak wg mnie dźwięk na obu tych płytkach jest bardzo podobny i jedyna różnica polega na "uagresywnieniu" gitar i nieco bardziej klarownym dźwięku. Różnice dość subtelne, takiego Genghis Khan mógłbym wrzucić na TNOTB i nie czepiał bym się różnic w brzmieniu :P
You must gather your party before venturing forth.
ODPOWIEDZ