Że się wtrącę do Waszej rozmowy
Myślę, że obydwaj macie trochę racji... Jeżeli komuś baaardzo zależy na płytach, a ma tak, że starsi po prostu nie są w stanie mu dawć na nie kasy, to postara się o jakąś pracę czy coś i będzie miał te płyty... Inna sprawa, że ktoś może np. nie mieć czasu, żeby znaleźć jakąś robotę, zwłaszcza studenci i tu mi nikt nie powie, że tak nie jest... Wielu studiuje na 2-óch kierunkach(sam tak po drugim roku chyba zrobię...) i jeśli już pracują to na swoje utrzymanie i zarabiają tyle, że akurat da się wyżyć, ale nie można sobie pozwolić na kupno płyt... Co innego jeśli komuś starsi dają na studia to wtedy nikt nie broni iść czasem do pracy, żeby ten ktoś sobie cośtam kupił... No i też nawet jeśli masz czas to kwestia tego na co chcesz go przeznaczyć - jeśli masz cholernie dużo do nauki to przecież zrezygnujesz z pracy na rzecz nauki, bo np. starsi Ci płacą za studia czy coś... A co do kwestii pokolenia to bym nie generalizował - wielu moich równieśników cholernie chce iść do pracy(to a'propos tego, że im się nie chce), ale z zarobioną kasą robią po prostu co innego... ich sprawa...
Ja nie mam prawa narzekać, bo czasem starsi mi kupią na jakąś okazję(bez okazji to obciążenie spada na mnie

), czasem dobra Babcia przyjedzie to wiadomo co i jak

Albo też po prostu można zarobić, ja przed pracą się nie wzbraniam, przez te wakacje pracowałem łącznie przez ok. miesiąc, nie zarobiłem może specjalnie wiele ale nie narzekam, miałem kasę i w porządku.... są też inne czynniki, które mogą Cię pobudzić do podjęcia pewnych działań na rzecz zdobycia forsy, żeby sobie kupić płytki... U mnie np. prezydent miasta wprowadził taką nagrodę za dobre wyniki w nauce, jeśli masz średnią odpowiednio wysoką to dostajesz 1200 zł nagrody, nie chcąc się chwalić otrzymałem ją w zeszłym roku, w tym możliwe , że też się uda... Może to nie jest do końca sprawiedliwe, bo różne są systemy oceniania w różnych szkołach, ale jeśli wiesz, że w Twojej jest możliwe osiągnięcie takich wyników to nie widzę powodu by się nie wziąć w garść i o to powalczyć... Jest naprawdę dużo sposobów na zdobycie kasy, trzeba tylko zdecydować który wybrać i się starać....
No a co do kupowania płyt to oczywiście wolę zdecydowanie mieć oryginały i nawet jeśli, przyznaję, ściągam coś z neta, to najczęściej jeśli mi się spodoba to kupuję, albo dodaję do takiej mojej listy płyt, które zamierzam kupić(oczywiście stale ona się rozrasta

)...
No i w ten sposób uzbierało się już 69 płyt, nie wiem czy to dużo, czy mało, kupować zacząłem gdzies tak od połowy 2001 roku, może później i nie zamierzam rezygnować z tego hobby, chyba, że np. na studiach kasa będzie potrzebna na co innego, ale też dlatego w te wakacje również zamierzam gdzies pracować, może nawet zagranicą i wtedy kasa na płytki będzie :rocx Zresztą wiadomo, że jeśli już kiedyś znajdę pracę to qrcze średnia musi być tak 3-4 płytki/2 tygodnie

Tak więc zgadzam się z Matkiem - kwestia podejścia, z całą pewnością nie - pokolenia....