Porcupine Tree
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Porcupine Tree
Jeszcze możesz się zapoznać z innym projektem Wilsona a mianowicie No-Man
Re: Porcupine Tree
no man jest irytujący na dłuższą metę jak dla mnie. niby to fajne ale wkurza.
Re: Porcupine Tree
jednak zaryzykuję :j
Sporo płytek tego No-Mana jest.
Sporo płytek tego No-Mana jest.
Re: Porcupine Tree
ja bym jednak blackfield polecała najpierw
Re: Porcupine Tree
No taki jest plan, ale na razie jeszcze się z porkami męczę. Tzn. męczyć sie zacząłem ostatnio dopiero, bo tak wszystko szło gładko i przyjemnie. Zacząłem słuchać Up the Downstair- średnio mi leży. Praktycznie instrumentalny album. W pamięc mi zapadło jedynie Always Never. Choć może sie przekonam, dzisiaj też sobie puszczę jeszcze.
Signify w sumie też jest w ogromnej części instrumentalne, a jak dotąd chyba najbardziej lubię
i powiedzcie mi jak słuchać The Sky Moves Sideways, bo kurde w oryginalnej wersji jest 6 kawałków a w remasterze brakuje Moonloopa, ale jest na drugim CD... a nawet dwa
"The Sky Moves Sideways (Alternate Version)" – 34:42
"Stars Die" – 5:01
"Moonloop (Improvisation)" – 16:18
"Moonloop (Coda)" – 4:52
o co chodzi?:>
Signify w sumie też jest w ogromnej części instrumentalne, a jak dotąd chyba najbardziej lubię
i powiedzcie mi jak słuchać The Sky Moves Sideways, bo kurde w oryginalnej wersji jest 6 kawałków a w remasterze brakuje Moonloopa, ale jest na drugim CD... a nawet dwa
"The Sky Moves Sideways (Alternate Version)" – 34:42
"Stars Die" – 5:01
"Moonloop (Improvisation)" – 16:18
"Moonloop (Coda)" – 4:52
o co chodzi?:>
Re: Porcupine Tree
ja ta wolę te nieinstrumentalne. ogólnie znów przestała mi się wyłacznie instrumentalna muzyka podobać 
co do SMS to ja bym się tam nie przejmowała specjalnie i słuchała tego z 6 kawałkami jak stefan przykazał
a blackfield boskie jak kiedyś. zapouściłam po jakiejś tam przerwie i kocham dalej :]
co do SMS to ja bym się tam nie przejmowała specjalnie i słuchała tego z 6 kawałkami jak stefan przykazał
a blackfield boskie jak kiedyś. zapouściłam po jakiejś tam przerwie i kocham dalej :]
Re: Porcupine Tree
tylko że nie mogę tej wersji 6 kawałkowej nigdzie dorwać, a w remasterze 2CD Moonloop ma inny czas niż w oryginalnej wersji i są dwa i nie wiem o co chodzi w ogóleNorka pisze:słuchała tego z 6 kawałkami jak stefan przykazał
Re: Porcupine Tree
no ja ją mam np 
a co do długości - nie wiesz, jak to wygląda, jak namieszają, tu coś dodadzą, tam odejmą i tyle.
a co do długości - nie wiesz, jak to wygląda, jak namieszają, tu coś dodadzą, tam odejmą i tyle.
Re: Porcupine Tree
wrzuciłabyś gdzieś?:>Norka pisze:no ja ją mam np
Re: Porcupine Tree
jak z pracy wrócę. podeślę Ci sznurka dziś wieczorem albo rano jutro.
Re: Porcupine Tree
a fajne jest wydawnictwo Recordings, z jakimiś odpadami, czy tam stronami b singli? Znalazłem jakąś reckę, że super.
Re: Porcupine Tree
to świetnie, ściągnęło się właśnie, posłucham wieczorem ;]
Re: Porcupine Tree
tak w ogóle to skąd są kawałki: So-Called Friend, Mother and Child Divided, Half-Light? Są grywane na koncertach....
Re: Porcupine Tree
Ja chyba tu nic jeszcze nie pisałem, to napiszę: zajebista płyta. Żadne smęty, tylko porządna muzyka. :j
Re: Porcupine Tree
ale poprzednia lepsza chyba
w ogóle m@ti 5, że się wziąłeś i się podoba :] już prawie chciałam zacząć powątpiewać w Ciebie 
Re: Porcupine Tree
5, ale jak mówiłem, te wcześniejsze dokonania trochę dla mnie... przymulone są. ;]Norka pisze:w ogóle m@ti 5, że się wziąłeś i się podoba :]
Jak mogłaś w ogóle?Norka pisze:już prawie chciałam zacząć powątpiewać w Ciebie
Re: Porcupine Tree
ja tych początkowych w sumie nie słucham. zbyt psycho prog dla mnie są :laughM@ti pisze:ale jak mówiłem, te wcześniejsze dokonania trochę dla mnie... przymulone są. ;]
wanna candy?M@ti pisze:Jak mogłaś w ogóle?
Re: Porcupine Tree
A ja myślałem, że Ty już w całą dyskografię uzbrojona jesteś, że taka fanka.Norka pisze:ja tych początkowych w sumie nie słucham. zbyt psycho prog dla mnie są
Yeees aunt, yeeeees!!!!! :jNorka pisze:wanna candy?

