To Exodus był coverbandem w momencie w którym Holt grał ze Slayerem. W przypadku Napalm Death wymieniono wszystkie najważniejsze postacie z pierwszego okresu zespołu.
Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Re: Judas Priest
Zdan, ciekawe czy dla przedmówcy liczy się dla Iron Maiden Paul Dianno? Ani w oryginalnym składzie nie był ani go nie ma teraz. Więc jak?Zdan pisze: ↑wt lut 18, 2020 9:36 pmTo Exodus był coverbandem w momencie w którym Holt grał ze Slayerem. W przypadku Napalm Death wymieniono wszystkie najważniejsze postacie z pierwszego okresu zespołu.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Nie był, bo nieobecność Holta była czasowa, poza tym Zetro i Hunting to kręgosłup Exodus.Zdan pisze: ↑wt lut 18, 2020 9:36 pmTo Exodus był coverbandem w momencie w którym Holt grał ze Slayerem.
Nie wiem jaki jest sens tak kurczowo trzymać się "pierwszego" składu. Al Atkins fajnie, szacunek, ale dla nazwy Judas Priest jest nieistotny. Wielkość tego zespołu to dzieło panów Halforda, KK i Glenna. W momencie kiedy został jeden można mówić o coverbandzie.
Nie w każdym zespole jest tak rozłożona odpowiedzialność, więc z analogiami ostrożnie.
Re: Judas Priest
Z tym Zetro to bym się nie rozpędzał bo ten zespół miał jeszcze przed nim takiego wokalistę co to zaśpiewał na ich najpopularniejszej i najważniejszej płycie. Potem jeszcze był Dukes - też dobrze przyjęty. Natomiast przed lata Exodus to był team Holt i Hunolt a wtedy nie było w zespole żadnego z nich.
To jak z wielkością Black Sabbath i tymi przepychankami na temat epoki Dio i Martina. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
To jak z wielkością Black Sabbath i tymi przepychankami na temat epoki Dio i Martina. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Re: Judas Priest
Jaki jeden? Tylko Halford? Ian Hill jako jedyny od początku do końca i nieistotny? No to już herezja. Poza tym Travis od ponad 30 lat na perkusji. 3 na 5 i coverband ? W sumie to 4 na 5, bo Tipton też jest nadal w JP.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Gościu, gdzie napisałem, że Hill jest nieistotny? Pisałem, że nieistotny jest Atkins, a za wielkością Priest stoi trzech facetów. Żadne z tych dwóch stwierdzeń nie uznaje Hilla i Travisa za nieistotnych. W sumie pójdę tropem chłopaków i dodam cie do ignorowanych, bo o ile pisanie debilizmów mieści się w mojej tolerancji, tak przekręcanie słów już nie.
Re: Judas Priest
Jeszcze nie dodałeś?
Jaka szkoda
Będę płakał
Coverband
Koszmar
Ech
Judas Priest jest teraz w znakomitej formie i liczę, że nowym albumem przebiją Firepower, byleby nie kombinowali za dużo.
Niech robią to co umieją najlepiej.
Czyli grają stary, klasyczny heavy metal, ostro i do przodu oraz melodyjnie, z dużą ilością solówek gitarowych.
Jaka szkoda
Będę płakał
Coverband
Koszmar
Ech
Judas Priest jest teraz w znakomitej formie i liczę, że nowym albumem przebiją Firepower, byleby nie kombinowali za dużo.
Niech robią to co umieją najlepiej.
Czyli grają stary, klasyczny heavy metal, ostro i do przodu oraz melodyjnie, z dużą ilością solówek gitarowych.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Judas Priest
Zgadzam się, że Firewpower to dobry album, zdecydowanie lepszy od topornego Redeemer czy nudzącego momentami Nostradamusa. Natomiast na żywo JP to obecnie karykatura samych siebie. Gdyby występowali pod hasłem HALFORD & Friends czy Rob Halford's Priest Legacy to ok, ale bez dwóch czołowych gitarzystów w składzie i z producentem, który średnio radzi sobie na gitarze, brzmi to co najmniej półprofesjonalnie...
Mam wielki sentyment do JP, ale uważam, że to przykre jeśli kasa czy ego poszczególnych członków zespołu lub managementu zablokowały możliwość powrotu KK'a po chorobie Glenna. Nawet sam Ritchie przyznał, że odnalazłby się w repertuarze Glenna - już obecnie przejął na żywo część jego solówek.
Re: Judas Priest
Sam bym chciał powrotu Downinga, ale skoro ten jest niekonsekwentnym bucem, to trudno oczekiwać takiego rozwoju wydarzeń. To on powinien wyjść z propozycją i starać się dogadać z zespołem, nie odwrotnie. Była szansa na pojednanie przy ewentualnym wprowadzeniu do Rock And Roll Hall Of Fame, ale jak wiemy sprawy potoczyły się niekorzystnie dla JP.WICKER MAN pisze: ↑śr lut 19, 2020 10:55 am to przykre jeśli kasa czy ego poszczególnych członków zespołu lub managementu zablokowały możliwość powrotu KK'a po chorobie Glenna.
Samym projektem jestem jak najbardziej zainwestowany, bo cenię sobie tych muzyków, ale szkoda że K.K. już właściwie przekreślił możliwość swojego powrotu do kapeli.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Downing tam teraz niepotrzebny, nawet jakby wrócił, to pewnie by się to skończyło wywaleniem z zespołu wcześniej niż później. Ale jakiś nowy gitarzysta by się przydał.
Re: Judas Priest
Powinni wziąć Dennera, którego Mercyful Fate olało 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Ja tam bym widział Piotra Luczyka.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Judas Priest
Przeciez wielokrotnie probowal kontaktowac sie z nimi i oferowal swoj powrot do zespolu po chorobie Glenna...Schizoid pisze: ↑śr lut 19, 2020 11:15 amSam bym chciał powrotu Downinga, ale skoro ten jest niekonsekwentnym bucem, to trudno oczekiwać takiego rozwoju wydarzeń. To on powinien wyjść z propozycją i starać się dogadać z zespołem, nie odwrotnie. Była szansa na pojednanie przy ewentualnym wprowadzeniu do Rock And Roll Hall Of Fame, ale jak wiemy sprawy potoczyły się niekorzystnie dla JP.WICKER MAN pisze: ↑śr lut 19, 2020 10:55 am to przykre jeśli kasa czy ego poszczególnych członków zespołu lub managementu zablokowały możliwość powrotu KK'a po chorobie Glenna.
Re: Judas Priest
Ciekawe jest to, co piszesz, bo według wypowiedzi tych osób można dojść do wniosku, że taka rozmowa była jedna i to całkiem niedawno. Jakie jest źródło tych informacji?
W przypadkach, które wymieniłeś, muzycy dogadywali się dlatego, że stała za tym kupa hajsu, której na stole z logiem Judas Priest po prostu nie ma.
W przypadkach, które wymieniłeś, muzycy dogadywali się dlatego, że stała za tym kupa hajsu, której na stole z logiem Judas Priest po prostu nie ma.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Ty tak poważnie?
Jak już, to raczej Piotr Luczyk jako trzeci gitarzysta w bandzie Downinga. Przecież na stronie Kata jest zdjęcie jak KK reklamuje nową płytę Kata.
Na koncerty JP mógłby wypożyczyć od IM Janicka Gersa. Jak nie, to Michael Schenker na jakiś czas by się nadał, ewentualnie Uli Jon Roth.
Re: Judas Priest
Świruje przecież.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Judas Priest
To prawda - powrot oryginalnego instrumentalisty nigdy nie wzbudzi takiego zainteresowania co powrot frontmana / wokalisty. Mysle, ze obecna sytuacja w gruncie rzeczy odpowiada Halfordowi, ktory prawdopodobnie dostaje proporcjonalnie wiekszy kawalek tortu - chociaz stawki za koncerty Judas Priest znaczaco spadly w porownaniu z pierwszymi latami po reunion... Temat ten byl wielokrotnie omawiany i moim skromnym zdaniem management JP po prostu byl za kiepski i nie potrafil nalezycie sprzedac zespolu po powrocie Roba.
Re: Judas Priest
Podobnie mi się kojarzy sytuacja Judas Priest z powrotem Mercyful Fate czy rzadkimi gigami Running Wild. Czyli na dziś JP to bardziej marka festiwalowa niż stadionowa. Wszystkie z powyżej wymienionych zespołów raczej nie zapełniłyby samodzielnie małego stadionu, a i z większymi halami byłby problem. Za to na większości festiwali ( Wacken czy Graspop np. ) dostają rangi Headlinerów. Ot, rynek muzyczny 
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Judas Priest
Te zespoły nigdy nie dobiły do mainstreamu i masz odpowiedź.Kevin18 pisze: ↑pn lut 24, 2020 11:15 am Podobnie mi się kojarzy sytuacja Judas Priest z powrotem Mercyful Fate czy rzadkimi gigami Running Wild. Czyli na dziś JP to bardziej marka festiwalowa niż stadionowa. Wszystkie z powyżej wymienionych zespołów raczej nie zapełniłyby samodzielnie małego stadionu, a i z większymi halami byłby problem. Za to na większości festiwali ( Wacken czy Graspop np. ) dostają rangi Headlinerów. Ot, rynek muzyczny![]()
www.MetalSide.pl
